Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Puste miejsce za ołtarzem

Kultywowany do niedawna zwyczaj w Krzynowłodze Wielkiej to ewenement w skali Polski – twierdzą etnografowie.

Kilkanaście bądź kilkadziesiąt lat temu przestano składać wota woskowe podczas odpustów na św. Walentego (14 lutego) i na święto Przemienienia Pańskiego (6 sierpnia) w kościele w Krzynowłodze Wielkiej – uważa etnograf Krzysztof Braun.

– Ten zwyczaj to zupełny ewenement w skali Polski. Procesja z wotami odbywa się jeszcze tylko w Brodowych Łąkach na Kurpiach – dodaje. Co ciekawe, w obu tych miejscowościach odpusty parafialne są odprawiane w święto Przemienienia Pańskiego. Ważną rolę podczas uroczystego obchodzenia ołtarza odgrywał wtedy brastewny, czyli osoba sprawująca pieczę nad świecami i woskowymi figurkami, które nazywano w Krzynowłodze „ofiarami”. Wierni otrzymywali je po złożeniu u niego datku pieniężnego lub daniny z jajek. Po trzykrotnym obejściu ołtarza i modlitwie zwracali wota do brastewnego, od którego trafiały one do kolejnych osób przybywających do kościoła. Krzysztof Braun wyróżnia dwa rodzaje wotów: figurki zwierząt i te związane ze zdrowiem. Wśród tych pierwszych przeważały wizerunki koni, krów, owiec oraz kur; popularne były też figurki kaczek i gęsi. Zdarzały się nawet wyobrażenia pszczół. Używano ich, prosząc Boga o pomyślność w hodowli zwierząt. Modląc się o zdrowie i powodzenie w życiu, wierni posługiwali się wotami w kształcie dzieci, serc, szczęk z zębami, nóg, rąk, a także krążków i kulek. Było to związane z kultem św. Walentego, którego traktowano jako opiekuna cierpiących na wszelkie choroby. Na jego odpust przyjeżdżali kiedyś do Krzynowłogi mieszkańcy całej okolicy, pokonując niekiedy nawet kilkadziesiąt kilometrów. Podczas odpustu na Przemienienie Pańskie modlono się o pomyślność w gospodarstwie. Jak pisał prof. Jacek Olędzki, jeden z najwybitniejszych polskich etnografów, wierni żywili głębokie przekonanie o możliwości dokonania się w tym dniu cudownych przemian. Dla mieszkańców Krzynowłogi Wielkiej i okolic nie było w tym zwyczaju nic osobliwego. Dla etnografów jest to ewenement na skalę krajową, jeśli nie europejską. Gdy po 1945 r. zaczęli szukać jego pozostałości w całej północno-wschodniej Polsce, okazało się, że tylko w dwóch parafiach jest on nadal kultywowany: w Brodowych Łąkach i Krzynowłodze Wielkiej. Dodajmy, że do 1992 r. Brodowe Łąki również należały do diecezji płockiej. Prof. Olędzki przeprowadził wnikliwe badania tego zwyczaju i dokładnie go opisał. Nakręcił także film dokumentalny „Czekam na Twe zmiłowanie”, przedstawiający procesję z woskowymi figurkami, która miała miejsce w krzynowłoskim kościele 14 lutego 1959 roku. Jego projekcja, która odbyła się Krzynowłodze Wielkiej w ramach projektu „Kino letnie pod chmurką”, okazała się dla lokalnej społeczności dużym wydarzeniem. – To było wspaniałe doświadczenie, możliwe do obejrzenia tylko tam, w Krzynowłodze – przyznaje Michał Wiśnicki, prezes Towarzystwa Przyjaciół Chorzel, które uczestniczy w organizowaniu cyklu plenerowych projekcji. Widzowie rozpoznawali niektóre z uwiecznionych na filmie osób, m.in. organistę i brastewnego. W Brodowych Łąkach procesje z woskowymi wotami odbywają się po dziś dzień. W Krzynowłodze zwyczaj ten stopniowo zanikał. Po śmierci ostatniego brastwnego, W. Sałkowskiego, w 1982 r., przed którym, co ciekawe, funkcję tę pełnił jego ojciec, procesje z figurkami odbywały się jeszcze przez kilka lat. – Od 9 lat, odkąd jestem w Krzynowłodze, nie widzę już takiego zwyczaju – mówi ks. proboszcz Kazimierz Wójcik. Woskowe figurki można zobaczyć za ołtarzem, we wnęce, gdzie kiedyś siadał brastewny. Młodzi parafianie wiedzą o ich istnieniu, ale nie potrafią wyjaśnić, do czego służyły. Jedyną pozostałością dawnego zwyczaju jest składanie w tym miejscu ofiar pieniężnych podczas obchodzenia ołtarza. – Ten zwyczaj jest państwa dziedzictwem kulturowym i przejawem głębokiej pobożności ludowej. Może warto się zastanowić, czy go nie reaktywować – zachęcał po projekcji w Krzynowłodze Krzysztof Braun.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma