Nowy numer 19/2022 Archiwum

Wołanie o Boże Narodzenie

Ten tekst otrzymaliśmy od mniszek klarysek kapucynek z Przasnysza, za co jesteśmy bardzo wdzięczni. Zawierał niezwykły opis tego, w jaki sposób siostry 100 lat temu przeżywały święta Narodzenia Pańskiego. Ileż tam było wiary, pokory i radości!

Oczywiście, w tym artykule, który został opublikowany w świątecznym wydaniu "Gościa Płockiego", piszemy o zakonnym przeżywaniu świąt, ale może w ten sposób też przypominamy o duchowym wymiarze i przesłaniu świąt, który jest niezmienny, i dotyczy każdego chrześcijanina.

O co więc chodzi w Bożym Narodzeniu? Z zapisków zakonnych kronik wynika, że chodzi najpierw o pokorę: "Już rankiem 24 grudnia siostry uroczyście odczytywały fragment ”Martyrologium” z uroczystości Bożego Narodzenia. Do tej czynności zwykle była wybierana jedna ze starszych sióstr. Ceremonia ta robiła szczególne wrażenie, bo siostra, która przewodziła modlitwie brewiarzowej, szła uroczyście przez chór zakonny, niosąc na piersiach otwartą księgę, poprzedzana przez dwie nowicjuszki, które niosły zapalone świece. Stawała przy pulpicie przed ołtarzykiem i czytała werset. Cała ceremonia była bardzo wzruszająca, gdy po długim wyliczaniu wszystkich rodzajów rachub czasu u różnych współczesnych cywilizowanych i znanych wówczas narodów, co trwało dobrych kilka minut, następowało nareszcie uroczyste, wysokim tonem i wzruszonym głosem, ogłoszenie przyjścia na świat Zbawiciela. A tekst był następujący: Martyrologium Romanum in die 24 decembris: »Dnia ósmego przed kalendami styczniowymi; od stworzenia świata, kiedy na początku Bóg stworzył niebo i ziemię roku 5199; od potopu roku 2957; od narodzenia Abrahama roku 2015; od Mojżesza i od wyjścia Izraelitów z Egiptu roku 1509; od namaszczenia Dawida na króla roku 1302; tygodnia 65 według Danielowego proroctwa za 194 Olimpiady; od zbudowania miasta Rzymu roku 752; panowania cesarza Oktawiana Augusta roku 42; kiedy pokój powszechny był na ziemi, w szóstej epoce świata. Jezus Chrystus, wieczny Bóg i Syn Ojca wiecznego, chcąc najłaskawszym przyjściem swoim świat poświęcić, z Ducha Świętego poczęty i po upływie dziewięciu miesięcy od poczęcia swojego, w Betlejem judzkim rodzi się z Maryi Dziewicy stając się człowiekiem: NARODZENIE PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA WEDŁUG CIAŁA«. Po tych słowach wszystkie mniszki kapucynki padały krzyżem na ziemię w niemej adoracji, czcząc w ten sposób tajemnicę Wcielenia".

Kolejne bożonarodzeniowe dary - to radość i pragnienie narodzenia Jezusa. Daje wiele do myślenia opis, gdzie jest powiedziane, jak to mieszkańcy Przasnysza, stojąc w wigilijny wieczór przed kościołem sióstr, wołali, aby im otwarto drzwi. "W późnych godzinach wieczornych ludzie gromadzili się przed kościołem sióstr kapucynek, gdy jeszcze był zamknięty. Gdy jednak usłyszeli śpiewane przez siostry kolędy na klasztornych korytarzach, zaczynało się dobijanie do drzwi, aby im otworzyć: Bo „u Matek już się Dzieciątko narodziło, a u nas jeszcze nie”. Wtedy siostra Jadwiga, zakrystianka, rada nie rada, musiała otwierać kościół i wpuszczać cały tłum do środka".

Życzmy więc sobie nawzajem tej pokory, radości i pragnienia Jezusa, a będzie wśród nas Boże Narodzenie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama