Nowy numer 49/2020 Archiwum

Perły z biblioteki

Otwarta niedawno wystawa nie tylko prezentuje sześć odnowionych dokumentów, związanych z Płockiem, ale opowiada też o szczegółach ich konserwacji.

Na wystawie eksponowanych jest 6 rękopisów pergaminowych ze zbiorów biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku, które zostały w ostatnim czasie poddane gruntownej konserwacji. Ich zabezpieczeniem zajęli się specjaliści: prof. dr hab. Weronika Liszewska z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i dr Jacek Tomaszewski z Polskiego Instytutu Studiów nad Sztuką Świata, a całe kosztowne przedsięwzięcie dofinansował Urząd Miasta Płocka.

Wystawa jest ciekawa nie tylko ze względu na eksponowane obiekty rękopiśmienne, ale także z uwagi na ich treść, w której pojawiają się wzmianki z życia i historii miasta.

Wystawę otwiera najstarszy z prezentowanych dokumentów, z 1220 r.: rękopis biskupa mazowieckiego Gietki, w którym stwierdza on, „że pradziad jego Wojsław darował swej drugiej żonie Dobiechnie wsie, którymi uposażyła wybudowany przez nią kościół NMP w Płocku”. Kolejny to rękopis kapituły katedralnej płockiej, pochodzący z 1250 r.; pojawia się w nim nazwa Imielnicy.

Na wystawie można także zobaczyć pergamin z 1322 r., w którym „Wacław książę mazowiecki, płocki dokonuje z Florianem biskupem płockim zamiany pewnych wsi i gruntów w celu rozbudowy miasta Płocka”; dokument z 1381 r. w którym „Arcybiskup gnieźnieński Jan zdejmuje z mieszczan płockich ekskomunikę”, a także dokument z 1418 r. „Jakub biskup płocki potwierdza sprzedaż wójtostw we wsi Trzepowo” i akt erekcyjny Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku z 1710 r. Wraz wspomnianymi dokumentami pokazano także inne cenne źródło historyczne tzw. Acta Episcopalia, rękopis obejmujący lata 1448-1471, czyli okres rządów biskupów: Pawła Giżyckiego, Ścibora z Gościeńczyn.

- Każdy z tych dokumentów ma swoją historię i tajemnicę, ale ich wspólnym mianownikiem jest Płock, bo pokazują różne wymiary, zdarzenia z życia miasta w średniowieczu - mówił podczas otwarcia wystawy ks. dr Dariusz Majewski, dyrektor Biblioteki WSD w Płocku.

O metodach nowoczesnej konserwacji pergaminów i specyfice pracy nad płockimi rękopisami opowiadali obecni na otwarciu konserwatorzy: Weronika Liszewska i Jacek Tomaszewski.

- W Europie pergamin był wytwarzany w wielu rejonach, ale także poza jej granicami: na Bliskim Wschodzie, w Azji, Afryce, wszędzie tam istniały lokalne metody. Ogólnie rzecz biorąc, pergamin jest wytwarzany ze skóry, niegarbowanej, pozbawionej owłosienia, powstawał jednak w bardzo różny sposób i z różnych ras zwierząt, także takich, które są już w tej chwili historyczne. Przygotowywany był bardzo różnymi metodami. Nie można więc mówić o jednym pergaminie. Podłoże jest bardzo zróżnicowane. Różnice dotyczą nie tylko jego właściwości fizycznych i chemicznych, ale i przebiegu procesu starzenia, jego degradacji – wyjaśniała prof. Liszewska.

- Zespół płockich pergaminów poddanych konserwacji był dość różnorodnym zespołem, od małych dokumentów na pergaminie owczym, po pergaminy o dużych rozmiarach, o zupełnie innej charakterystyce – tłumaczył dr Tomaszewski, charakteryzując pierwotny stan poszczególnych pergaminów i działania konserwatorskie, które trzeba było wykonać. Na przykład w najstarszym z nich – dokumencie biskupa Gietki, mimo powierzchownych sporych zniszczeń okazało się, że struktura pergaminu jest dość dobrze zachowana. Jest to rękopis na pergaminie z owczej skóry, co było rzadkością w Polsce. Bardzo ciekawa okazała się pieczęć, która składa się nie tylko z wosku, ale najprawdopodobniej na powierzchni pokryta jest warstwą skóry.

Konserwatorzy wyjaśniali też, dlaczego jako materiał uzupełniający uszkodzenia wybierali najczęściej papier japoński, i jakimi zasadami kierowali się przy pracy nad płockimi rękopisami.

- Obecnie kwestionowana jest metodyka takich czynności konserwatorskich przy zabytkowych pergaminach, usuwanie zaplamień, bielenie kart. Obecnie jest taki nurt w konserwacji, w którym wszelkie tego rodzaju zniszczenia pozostają w dokumentach, są świadectwem jego autentyczności - mówiła prof. Liszewska, wyjaśniając ideę „estetyki dawności”.

Wystawę można oglądać w Opactwie pobenedyktyńskim w Płocku - siedzibie muzeum diecezjalnego do 13 grudnia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama