Nowy numer 48/2020 Archiwum

Powrót wyklętych

„Nie opłakała ich Elektra, nie pogrzebała Antygona. I będą tak przez całą wieczność w głębokim śniegu wiecznie konać” – fragment wiersza Herberta „Wilki” dobitnie oddał tragedię losów bohaterów, których nazwiska na zawsze miały zostać wymazane z polskiej historii.

Brzemię bandyty


– Ostatni raz widziałam go na długo przed aresztowaniem. Przyszedł wieczorem do domu (w Gralewie, gmina Raciąż) i zapytał o mnie: „Gdzie jest najmłodsza latorośl?”. „Jestem, jestem…” – odpowiedziałam i to były nasze ostatnie słowa. Miałam wtedy może 13 lat – wspomina Janina Lewicka, siostra Zygfryda Kulińskiego. – Nie przychodził często do domu, bo cały czas byliśmy pilnowani. Doszło do tego, że nocował u nas jeden ubek z żoną, czekając na przyjście brata – opowiada. – Kiedy w więzieniu nie przyjęli paczki, już wiedzieliśmy, że stało się najgorsze. Skwitowali tylko: „Co się pani o bandytę pyta!” – wspomina ze łzami w oczach pani Jadwiga.
Z kolei pani Maria, siostrzenica Wiktora Stryjewskiego, o historii wuja dowiadywała się od rodziców. – Moją mamusię przesłuchiwali w domu w Kozolinie (gmina Raciąż). Była wtedy w ciąży. Pytali, czy wie, gdzie ukrywa się jej brat. Ubek uderzył ją w twarz tak mocno, że aż spadła krzesła. Czasami na nazwisko Stryjewska zamykały się drzwi. Przez tyle lat mówiono, że Wiktor był bandytą, przypisując jego oddziałowi egzekucje na ludności cywilnej. Dopiero w latach 90. zostali oczyszczeni z zarzutów – opowiada płońszczanka. – Mama zawsze płakała, kiedy o nim wspominała. Do nikogo nie miała żalu, nienawiści, raczej ubolewała nad tym, że tylu niewinnych ludzi niepotrzebnie zginęło – kontynuuje pani Maria. – Zaraz po aresztowaniu wuja cała nasza rodzina została rozrzucona po Polsce. Dziadków wysiedlono, a ziemię zabrano.
Od bliskich „Cacki” pobrano już materiał genetyczny. Być może skazany na 38-krotną karę śmierci(!) Stryjewski wkrótce dołączy do „Niezłomnych”, którym już oddano imiona i sprawiedliwość.


« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama