Nowy numer 48/2020 Archiwum

150 lat pamięci

Powstanie styczniowe. Ożywa w tych dniach wielka i tragiczna historia, która zaczęła się 22 stycznia 1863 r. W czasie największego z polskich powstań narodowych stoczono 1229 bitew i potyczek, w tym około 100 na terenie naszego regionu. Jak ziemia dobrzyńska i północne Mazowsze pamiętają dziś o swoich bohaterach?

Kto srogo zapłacił

– Władze powstania liczyły na wsparcie narodowego zrywu ze strony duchowieństwa. Ich ważnym sojusznikiem okazali się zakonnicy rozsiani po różnych klasztorach. Właśnie struktura zakonna sprzyjała konspiracji, stąd też tak znaczny w tych wydarzeniach był udział zakonników. A więc co robiło duchowieństwo? Oprócz zachęcania do wstępowania do oddziałów powstańczych, niektórzy duchowni byli dowódcami takich oddziałów lub ich doradcami – mówił w czasie ciechanowskiej sesji ks. prof. Michał Grzybowski. – Mieli wykształcenie, rozeznanie, kontakty. Gromadzili i przechowywali fundusze na broń i aprowizację. Organizowali szpitale powstańcze, a najczęściej spełniali funkcje kapelanów. Nic więc dziwnego, że po upadku powstania właśnie duchowni drogo zapłacili za spełnienie patriotycznego obowiązku. Wszystkich, którym udowodniono udział w powstaniu, aresztowano, osadzano w kazamatach twierdzy Modlin lub w więzieniu w Płocku, gdzie czekały na nich surowe kary.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama