Nowy numer 48/2020 Archiwum

Pieszo po nagrodę

Nagrody za najlepsze opracowania architektoniczne, nawiązujące do architektury domów przysłupowych, wręczono w Wyższej Szkole w Żytawie (Zittau). Wszystkie dostali Polacy.

Przygotowania do tego projektu trwały prawie trzy lata. Jego inicjatorem było Stowarzyszenie „Dom Kołodzieja”. – Szukaliśmy partnera po niemieckiej stronie, ale na początku nie było to łatwe. Dziwiono się, że Polacy, którzy – zdaniem niektórych Niemców – dewastują przysłupy po polskiej stronie Nysy, chcą budować ich nowoczesne wersje – opowiada Elżbieta Lech-Gotthard, wiceprezes stowarzyszenia.

– Cześć osób, z którymi rozmawialiśmy na ten temat, udało się nam przekonać. Wywołaliśmy dyskusję społeczną w lokalnych mediach. Jednak starsi Niemcy ciągle są przeciwni konkursowi, za to młodzi mówią: „To genialny pomysł!” – opowiada E. Lech-Gotthard.

Do konkursu zgłoszono ok. 150 prac konkursowych, z czego nadesłano połowę. Organizatorzy liczyli na więcej. – Myślę, że trudnością dla architektów było znalezienie pomysłu na pomost pomiędzy starą zabudową a nowoczesnością. Bo nie chcieliśmy, żeby nadsyłane projekty były wiernymi kopiami istniejących domów przysłupowych – przyznaje Elżbieta Lech-Gotthard.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama