Nowy numer 48/2020 Archiwum

Dwór w pradolinie Wisły

Dzieje Studzieńca to źródło „rasowych” legend: jest o pokutujących duchach, niewyjaśnionych cudach i skarbach ukrytych w piwnicy.

Co było w skrzyniach? Są tacy, którzy widzieli lub słyszeli, że inni widzieli, lub tacy, co się domyślają. Szabla, złote kielichy, monety, biżuteria, czyli było tam wszystko, co legendarne skarby powinny zawierać. Co do precyzyjnych faktów: pałac po fatalnie prowadzonej renowacji i kilkuletnim bezkrólewiu ma dziś nowego właściciela. Nikt nie rozbija już jego ścian w pogoni za złotem. Z miesiąca na miesiąc pięknieje. Korzystałem z opracowania M. Chudzyńskiego „Studzieniec – prawda i legenda”, Rocznik Gostyniński, t. II, 2008.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama