Nowy numer 48/2020 Archiwum

Historia się obroni

Jak zmierzyć się z 11 listopada? Jak świętować i pamiętać, jak pokochać historię i zarazić nią młodzież, mówi Zbigniew Majewski, nauczyciel historii w ciechanowskim Krasiniaku, niegdyś wyczynowy sportowiec, a prywatnie stryjeczny brat olimpijczyka Tomasza Majewskiego.

Jednocześnie sam o sobie mówi, że do Święta Niepodległości „dojrzał” w 1978 roku. – Wcześniej nie było obchodów 11 listopada. Był to dzień skazany na zapomnienie, bo podkreślano, że najważniejszym świętem była rocznica rewolucji październikowej. Wmawiano przecież, że to dzięki rewolucji bolszewickiej Polska odzyskała niepodległość. Ja dojrzałem i zrozumiałem, jak ważna jest ta data, gdy 11 listopada 1978 r. jako student znalazłem się w wielkim tłumie ludzi na Starym Mieście w Warszawie. Była to wielka manifestacja w 60. rocznicę odzyskania niepodległości. Najpierw była Msza w katedrze św. Jana, a później próba składania wieńców przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Plac był otoczony kordonem milicji. Wtedy uświadomiłem sobie, jak wielka i ważna historia stoi za 11 listopada 1918 roku. Bardzo ważne dla mnie stały się wtedy słowa marszałka Józefa Piłsudskiego, że „kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości”.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama