• facebook
  • rss
  • Przyrzeczenie z serca

    ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 37/2017

    dodane 14.09.2017 00:00

    Gromkie: „Niepokalane Serce Maryi, przyrzekamy!” rozległo się w sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej. – Niech będzie to słowo uroczyste, ale nie puste! – przestrzegał zgromadzonych bp Piotr Libera.

    Tegorocznych pieszych pielgrzymów do Skępego wiele kosztował zwłaszcza pierwszy, deszczowy i chłodny dzień odpustu Narodzenia NMP. Niektórzy żartobliwie stwierdzili, że w tym roku kompanie pątników raczej „płynęły” niż szły, ale podjęte przez wielu zobowiązanie, aby co roku przybyć na odpust, zostało spełnione.

    – Chylimy czoła przed pielgrzymami, bo tym trudem pokazali nam, co jest drogie i ważne w życiu; że dla nich liczą się wartości duchowe – mówił o. Teofil Czarniak, prowincjał bernardynów w Polsce. W czasie Sumy odpustowej bp Piotr Libera ponowił akt poświęcenia Kościoła w Polsce Niepokalanemu Sercu Maryi. – Niech będzie to akt uroczysty, ale nie pusty! A pusty nie będzie, gdy uświadomimy sobie, co tak naprawdę przyrzekamy – mówił w kazaniu. Zwrócił więc uwagę, że nasz Kościół powinien być „nawracającym się nieustannie ludem Bożym, w którym nie ma nienawiści, przemocy i wyzysku”. – Co znaczą te słowa? Że wiara to nie folklor, to nie dekoracja, to nie przystawka do życia, to nie pełny kościół na ślubie, podczas którego nikt nie odpowiada nawet na „Pan z wami”, a do Komunii idą tylko nowożeńcy i świadkowie. Dlatego mówimy, że pragniemy Kościoła nieustannie nawracającego się. A nawracać się to znaczy przede wszystkim bronić się przed nienawiścią, przemocą i wyzyskiem – akcentował biskup płocki. Idąc za wezwaniami aktu poświęcenia, kaznodzieja upomniał się o konkretną i codzienną ochronę godności kobiety. – Tak lubimy śpiewać: „dzielmy się chlebem, dzielmy się niebem...”. Otrzymują polskie matki, żony, teściowe, babcie choćby odrobinę tego nieba w swoich domach, u swoich bliskich? Słyszą to proste: „proszę – dziękuję – przepraszam”, o które tak woła papież Franciszek? – pytał biskup. I apelował do rodziców: – Troszczcie się, żeby wasze dzieci nie wierzyły w cokolwiek! W słowie skierowanym do księży i zakonników wezwał, aby byli czytelnym znakiem obecności Boga. – Czy jesteśmy tym znakiem? Ile powołań wzbudziliśmy? Przyczyniamy się do powrotu tych, którzy odeszli z owczarni Chrystusa, czy ich gubimy? – pytał biskup w odpustowym kazaniu. Więcej na:

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół