Nowy numer 16/2018 Archiwum

Wracajmy do Stanisława

W niedzielę po Wniebowzięciu Matki Bożej sanktuarium w Rostkowie zapełnia się pielgrzymami. Maryjna uroczystość jest również pamiątką Stanisławowego „transitus”, czyli jego narodzin dla nieba.

Z abp. Stanisławem Gądeckim w niedzielę 20 sierpnia rozpocznie się w Rostkowie czas jubileuszowych obchodów ku czci głównego patrona naszej diecezji.

O zwycięstwo dla młodzieży

Impuls, aby wracać do świętego z Rostkowa i odkrywać go na nowo, dało nam aż trzech papieży ostatnich dekad: św. Jan XXIII, bł. Paweł VI i św. Jan Paweł II. Gdy w „Dzienniku duszy” Angelo Roncalli pisze o patronie swojego dzieciństwa i młodości, odnosi się właśnie do świętego pochodzącego naszej diecezji. Już jako papież Jan XXIII nawiedził Kwirynał i jego relikwie 13 listopada 1962 roku. Tam spotkał polskich biskupów z prymasem Stefanem Wyszyńskim i powiedział im m.in.: „Polakom zapewne miło będzie dowiedzieć się, iż tu, w tym centrum chrześcijaństwa, wszyscy, od papieża począwszy, zupełnie szczególne żywią uczucia uwielbienia dla św. Stanisława. Ze swej strony cieszę się, że ja w tym hołdzie wyprzedzam wszystkich”. Z kolei bł. Paweł VI, przyjmując polskich biskupów 13 listopada 1966 r. w Rzymie, a był to dzień liturgicznego wspomnienia św. Stanisława Kostki, powiedział, że „Polska wydała kwiat świętości, którym jest Stanisław z Rostkowa”. Uroczystości w Rzymie i spotkanie z papieżem były częścią obchodów 400. rocznicy śmierci patrona dzieci i młodzieży w Austrii i Polsce oraz we Włoszech. Karol Wojtyła, jako arcybiskup krakowski, w 1967 r. przybył z pielgrzymką do Rostkowa z okazji 400. rocznicy śmierci św. Stanisława (jesienią 1978 r. miał powrócić w te strony, do Przasnysza, ale 16 października zastał go w Rzymie). Gdy 20 sierpnia 1967 r. kard. Wojtyła nawiedził Rostkowo, nie głosił tam kazania w czasie Sumy odpustowej. Jednak gdy cztery lata później w Czerwińsku n. Wisłą przewodniczył uroczystościom w pierwszą rocznicę koronacji obrazu Matki Bożej Pocieszenia, nawiązał do postaci św. Stanisława: „Przybyliśmy tutaj, aby patrzeć w oblicze Matki tylu zwycięstw i wyczytywać także w nim nasze słabości i nasze zwycięstwa. Przybył tutaj Kościół płocki, który za swojego niebieskiego patrona ma św. Stanisława Kostkę. I to jest szczególnym motywem, ażebyśmy w Kościele płockim, w sanktuarium czerwińskim modlili się o zwycięstwo dla naszej młodzieży; dla każdego młodego serca, dla każdego młodego życia. Lękamy się, gdy młode życie i młode serce jest przedwcześnie skażone; lękamy się tym lękiem Stanisława z Rostkowa” – mówił kard. Wojtyła.

Pielgrzymujcie i naśladujcie

50 lat temu św. Stanisław Kostka został ogłoszony głównym patronem diecezji płockiej, Stolica Apostolska zatwierdziła tekst Litanii do św. Stanisława Kostki, a jego relikwie przekazano do największych ośrodków duszpasterskich w diecezji. W niedzielę 20 sierpnia 1967 r. w Rostkowie odbyły się wielkie uroczystości religijne z udziałem kard. Stefana Wyszyńskiego i kard. Karola Wojtyły, w czasie których bp Bogdan Sikorski ogłosił decyzję o utworzeniu parafii w Rostkowie, zaś w przasnyskiej farze rozpoczął wieczystą nowennę ku czci św. Stanisława, która miała być odprawiana w każdy czwartek. Mszy św. w Rostkowie przewodniczył wtedy abp Antoni Baraniak, metropolita poznański. Po 50 latach historia zatoczy koło, gdy Eucharystii w tę niedzielę, 20 sierpnia br., będzie przewodniczył abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Na tamtą uroczystość bp Bogdan Sikorski wystosował długi list pasterski, w którym zachęcał do pielgrzymowania do miejsc związanych ze świętym oraz do naśladowania jego duchowej postawy: „Pielgrzymujcie stale do Rostkowa i fary przasnyskiej, by uczcić relikwie świętego i pomodlić się w miejscach, które on uświęcił swoją modlitwą. Nawiedzajcie Drobin k. Raciąża, skąd pochodziła pobożna matka św. Stanisława Małgorzata Kryska. Nawiedzajcie historyczny kościół parafialny w Zakroczymiu, miasteczku związanym z urzędem Jana Kostki, kasztelana zakoroczymskiego, ojca naszego patrona. Kościół ten posiada również relikwie Stanisławowe, podobnie jak i płocka katedra, kaplica biskupa płockiego i kilkanaście świątyń diecezji”. Biskup zachęcał wiernych, aby naśladowali św. Stanisława, a zwłaszcza jego modlitwę i całkowite oddanie Bogu. „W pierwszej modlitwie, którą zapamiętałem, oddałem się zupełnie Bogu na służbę i ofiarę” – miał wyznać św. Stanisław. „Miłujmy więc całym sercem Matkę Boską, miłujmy Eucharystię i módlmy się często i żarliwie, jak nasz patron” – pisał 50 lat temu bp Sikorski.

Bez śladów, ale...

Kto pojedzie do Rostkowa, praktycznie nie znajdzie żadnego materialnego śladu po Stanisławie. Przychodzi z pomocą tradycja, która mówi, że dwór rodziny Kostków był położony na wzgórzu, w miejscu, gdzie obecnie zbudowany jest neogotycki kościół. Mówi się o starej lipie stojącej nieopodal, przy której Stanisław miał się często modlić. Wskazuje się głaz, na którym ma być odciśnięta jego stopa, czy wreszcie na staw, z którego, jak mówią podania, Stanisław miał uciszyć żaby przeszkadzające mu w modlitwie. – Ale chyba nie to jest najważniejsze, bo każdego z nas powinno nurtować pytanie, jak ten młody chłopak tak szybko stał się dojrzały – mówi ks. Janusz Cegłowski, proboszcz parafii św. Jana Kantego w Mławie i propagator kultu św. Stanisława Kostki. „Było w tym świętym coś bardzo naszego i ta wewnętrzna wielka tkliwość, uczciwość, słowiańska i polska, i równocześnie ten jakiś niezłomny pęd do tego, co jest dobre i prawdziwe” – powiedział w 1970 r. w Rzymie kard. Wojtyła. Ksiądz Janusz Cegłowski wspomina pewne przypadkowe spotkanie, które rozbudziło w nim fascynację św. Stanisławem. – Pojechałem z młodzieżą do Warszawy. Gdy szliśmy w grupie, jak to z młodzieżą, śmiejąc się i głośno rozmawiając, zatrzymała nas pewna kobieta i zapytała, skąd jesteśmy. Gdy powiedzieliśmy, że z Przasnysza, odpowiedziała: „To macie tak piękną postać, św. Stanisława, i wy nic nie robicie. Potem odwróciła się i odeszła. Te słowa zawstydziły mnie i zapadły w pamięci – mówi ks. Cegłowski. Jego zdaniem, trafnie mówił o św. Stanisławie papież Polak, gdy zauważył, że życie tego świętego „szło na przełaj, aby w krótkim czasie dokonać wiele dobra”. Powraca więc główny patron diecezji płockiej! Święci papieże mówią, jak on ich prowadził po tajnikach duszy, do zwycięstwa nad sobą i do wiary. To ma budować i inspirować do pracy duchowej starszych i młodszych. – Gdy otrzymałem nominację na biskupa płockiego, ówczesny nuncjusz apostolski w Polsce, abp Józef Kowalczyk, powiedział mi, abym w diecezji płockiej przywrócił należne miejsce św. Stanisławowi Kostce, jako głównemu patronowi. Chcę to czynić! – powiedział przed kilkoma laty bp Piotr Libera do księży dziekanów i wicedziekanów. Z pewnością realizacją tych słów będzie ogłoszony już wkrótce Rok św. Stanisława Kostki w diecezji płockiej, który ma się rozpocząć 1 stycznia 2018 roku.•

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma