• facebook
  • rss
  • Uchwała dobrych intencji

    Marek Szyperski

    |

    Gość Płocki 28/2017

    dodane 13.07.2017 00:00

    – To żaden akt łaski ze strony rady miasta, tylko obowiązek, jaki nakłada na nas sprawiedliwość dziejowa – apelowano w ciechanowskim ratuszu w sprawie przyjęcia Polaków zza wschodniej granicy.

    Wielka debata na temat repatriantów i uchodźców nie ominęła miasta nad Łydynią. Podczas gdy włodarze miast identyfikujący się z PO chcą przyjmować uchodźców z krajów arabskich, radni PiS w Ciechanowie przyjęli projekt uchwały intencyjnej dotyczącej zapewnienia przez władze tego miasta warunków do osiedlenia się tam rodziny polskich repatriantów z terenów byłego Związku Sowieckiego. Radni Prawa i Sprawiedliwości sami zgłosili projekt i tylko oni zagłosowali za jego przyjęciem.

    „Za” głosowało 11 radnych z klubu PiS. 10 rajców z klubów PSL, Razem dla Ciechanowa i dwóch niezależnych wstrzymali się od głosu. – Najpierw trzeba postarać się o mieszkanie dla repatriantów i znaleźć im pracę – mówił radny Mariusz Stawicki z Razem dla Ciechanowa (w poprzedniej kadencji przewodniczący Rady Miasta, PO). – W przeciwnym razie możemy postawić tę rodzinę w trudnej sytuacji. Nie wiadomo, czy po przyjeździe będzie dla niej mieszkanie, bo przecież kolejka po lokale komunalne jest bardzo długa. Pośpiech przy podejmowaniu tej uchwały jest wybitnie niewskazany – przestrzegał. – Repatrianci dawno powinni być w Polsce. Ci ludzie zostali przez władze Związku Radzieckiego wywiezieni na Wschód – do Kazachstanu, na Syberię – bo przyznawali się do polskości, ojczyzny, wiary, tradycji – mówił po głosowaniu radny PiS Jerzy Racki. – Państwo polskie spóźniło się o 20 lat z tą repatriacją. Nie dziwię się, że zapomniano o nich po II wojnie światowej. Nic dziwnego, bo była Polska „ludowa”, ale zapomniano o nich też po roku 1989. Moim zdaniem to żaden akt łaski ze strony rady miasta, tylko obowiązek, jaki nakłada na nas sprawiedliwość dziejowa. Uchwała pozostawia kwestie realizacji prezydentowi miasta. Dochodzą głosy, że nie będzie ona zrealizowana, ale w obliczu roku wyborczego trudno coś przesądzać. Wiemy, że do ratusza wpłynęła prośba rodziny z Kazachstanu o możliwość osiedlenia się w Ciechanowie. Inny radny PiS, Marek Rutkowski, jest zdania, że ta uchwała to „obowiązek moralny” Polaków żyjących już w wolnym kraju. – Chodzi o zadośćuczynienie za krzywdę doznaną przed laty, krzywdę, która nigdy nie została wynagrodzona. Najważniejsze jest to, żebyśmy czuli się wspólnotą, nie tylko dzisiaj, ale też z pokoleniami, które już minęły. To jest też ważne dla przyszłości, że państwo polskie naprawia krzywdy i nie zapomina o swoich obywatelach. Ten akt sprawiedliwości dziejowej jest także sprawdzianem dla nas wszystkich, czy jesteśmy w stanie poświęcić jakąś część własnych korzyści i podzielić się osiągnięciami wolnej Polski. To jest uchwała intencyjna, która obliguje władze miasta do podjęcia konkretnych działań. To jest pierwszy krok. Przypomnijmy, że w latach 90. ubiegłego wieku ówczesne władze Ciechanowa przyjęły dwie rodziny z Kazachstanu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół