• facebook
  • rss
  • Fatima w Płocku

    am

    dodane 12.05.2017 22:44

    Idziemy po fatimskich śladach w naszej diecezji.

    Na osiedlu Międzytorze buduje się kościół. W tym miejscu 26 lat temu ks. Stanisław Górski odprawił pierwszą liturgię dla mieszkańców nowo utworzonej parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej. Była to Msza polowa, w bliskim sąsiedztwie przejeżdżających pociągów, w pobliżu blokowiska.

    Trudne były początki i parafii, erygowanej w 1991 r. podczas papieskiej pielgrzymki, i budowy jej docelowej świątyni. Jednak, jak mówi ks. proboszcz, daje się odczuć pomoc Matki Bożej, szczególnie po pielgrzymce do Fatimy, skąd przywieziono piękną figurę Maryi. Dzisiaj widać już klasyczną bryłę kościoła. Już rok temu, podczas peregrynacji kopii ikony Matki Bożej Częstochowskiej, po jej oficjalnym pożegnaniu cała zgromadzona wspólnota parafialna przeszła z tymczasowej kaplicy do budującego się kościoła. - Nawet nie myślałem, że to będzie dla parafian tak ważne. Widziałem, jak przeżywali, że po raz pierwszy mogli być w nowym kościele i że on tak pięknie wygląda. Teraz wchodzimy do kościoła, do którego pierwsza przyszła Matka Boża - wspomina dziś ks. Górski, który ma nadzieję, że w jeszcze w tym roku - roku 100. rocznicy objawień w Fatimie, uda się konsekrować tę świątynię.

    - Jako parafia jesteśmy wezwani do tego, by realizować przesłanie Matki Bożej z Fatimy - wezwanie do nawrócenie, przemiany i pokuty. Owszem, nie łatwo dziś mówić ludziom o pokucie, ale myślę, że ta świadomość grzeszności jest w człowieku. To, że człowiek pragnie przemiany, widoczne jest choćby w liczbie penitentów w adwentowe i wielkopostne rekolekcje - zauważa.

    Fatimski charyzmat parafia na Międzytorzu realizuje m.in. poprzez nabożeństwa fatimskie, codzienny Różaniec w kościele, celebrację pierwszych sobót miesiąca. Prawdziwa przemiana, mówi proboszcz, dokonuje się bowiem poprzez systematyczną pracę duszpasterską i duchową.

    Jak przeżywać ten Rok Fatimski? - Pierwsza sprawa to pokazanie miłości, zatroskania Matki, która chce nam pokazywać - to jest mój Syn, jego słuchajcie. Jeżeli człowiek, potrafi odpowiedzieć na wezwanie Pana Boga, to nie musi się lękać. Nawet tragiczne sprawy, takie chociażby jak śmierć, w Bogu kończą się nadzieją. Chcemy w tym roku 100. rocznicy objawień szczególnie patrzeć poprzez Maryję, która potrafiła spokojnym sercem zaufać Panu Bogu. Pokazywać, że do przemiany serca wezwany jest każdy z nas, nie kto inny. Bóg przychodzi do każdego z nas, poprzez to, że przychodzi do Maryi, do konkretnie wybranej osoby - mówi ks. Górski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół