• facebook
  • rss
  • Matka w koronie

    ks. Włodzimierz Piętka ks. Włodzimierz Piętka

    dodane 03.05.2017 00:00

    8 biskupich i papieskich koron przez ostatnie dziesięciolecia spoczęło na maryjnych obrazach północnego Mazowsza i ziemi dobrzyńskiej. Ich koronacja była uwieńczeniem wielowiekowej pobożności i kultu znaczonego pielgrzymkami, odpustami i licznymi wotami.

    Najstarszym sanktuarium jest Skępe, najmłodszym - Popowo, gdzie dla podkreślenia godności i autentyczności kultu na skronie Matki Bożej nałożono korony.

    Skępska, Oborska i Sierpecka

    W Skępem jest figura Matki Bożej Służebnicy Pańskiej. - Choć przyzwyczajono się w tym miejscu nazywać ją Matką Bożą Brzemienną, to jednak w sztuce pierwotnym jej wzorem jest Maryja - służebnica w świątyni - wyjaśnia ks. Stefan Cegłowski, znawca sztuki sakralnej i proboszcz płockiej katedry.

    XV-wieczna późnogotycka figura, przywieziona do Skępego z Poznania, została ukoronowana w maju 1755 roku przez biskupa sufragana chełmińskiego Fabiana Pląskowskiego. Była to 13. koronacja maryjnego wizerunku w Rzeczypospolitej, co świadczy o wadze tego sanktuarium w historii i tradycji.

    "Dlaczego koronujemy tę oborską pietę?" - pytał 41 lat temu w sanktuarium ojców karmelitów Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński. "Bo jesteśmy na ziemi, która niesie w sobie boleści dziejowe. Na ziemi tej lud swój krzepi Ta, która stała pod krzyżem Syna i patrzyła na Jego mękę spokojnie, pamiętając o tym, co Chrystus powiedział: »Smutek wasz w radość się obróci«. (...) Ktokolwiek idzie na świat z połamanym krzyżem, ten upadnie! Ktokolwiek ukaże krzyż Chrystusowy i powie: »Witaj, krzyżu, nadziejo jedyna!«, ten dźwiga się i idzie dalej spokojnie w dzieje" - mówił kard. Wyszyński w Oborach.

    W tamtym roku na rocznicowych obchodach był m.in. o. James Manjackal, znany ewangelizator z Indii. - Nasza Matka, widząc wszystkie przeciwności, problemy, lęki, depresje, choroby, patrzyła na Jezusa i powierzała Mu wszystkich ludzi. Ona w umęczonym ciele swojego Syna zobaczyła całą ludzkość - mówił o. James. - Chcemy podziękować Maryi za to, że "wraz z Synem dźwiga krzyż zbawienia". Zebraliśmy się, by prosić Ją, aby trwała przy nas tak samo, jak trwała przy swoim Synu - powiedział w czasie Mszy św. bp Piotr Libera.

    W 1983 roku kard. Franciszek Macharski ukoronował najstarszą z cudownych figur - w Sierpcu. Wtedy właśnie przypadała 500. rocznica pierwszych objawień Matki Bożej w tym miejscu. Bp Piotr z Chodkowa wydał dekret o cudowności kultu Matki Bożej Sierpeckiej. W XVI i XVII wieku sanktuarium stało się znane w całej Polsce i - jak pisano - "pierwsze po częstochowskim zajmowało miejsce". W XVII wieku osadzono tu benedyktynki. Przed wyprawą wojenną modlił się w tym miejscu król Władysław IV, który po zwycięstwie złożył kosztowny dar. O tej Madonnie pisał ks. Jan Twardowski: "Królowo Sierpecka, z wesołymi oczami, módl się za nami".

    Pocieszycielka

    Obraz Matki Bożej Czerwińskiej, zwanej również Matką Bożą Zwycięską albo Pocieszenia, jest czczony w jednej z najstarszych i najczcigodniejszych świątyń Mazowsza od czterech stuleci. To w ogóle jedno z najstarszych sanktuariów maryjnych na Mazowszu i w Polsce. Zakonne kroniki informują, że obraz Łukasza z Łowicza był umieszczony tymczasowo w ołtarzu głównym na dzień odpustu Matki Bożej Śnieżnej w 1647 r. Później miał on ustąpić miejsca innemu, który był zamówiony u innego malarza. Jednak gdy ludzie zobaczyli "piękny, żywy w kolorach obraz Matki Bożej Pocieszenia, i że Matka Boża dobrotliwie spogląda na wzruszone i płaczące dzieci swoje", bardzo się do niego przywiązali i nie chcieli go opuszczać. Więcej - jak zaznaczają kroniki - dwukrotnie miały miejsce niezwykłe wydarzenia, gdy w sierpniu i październiku tego samego 1647 r. od obrazu biło światło, które wypełniło cały kościół. Dla zakonników i zgromadzonych w kościele ludzi był to znak, że Maryja w swoim obrazie chce wśród nich pozostać.

    Obraz koronował kard. Wyszyński w 1970 roku, a była to 100. koronacja obrazu maryjnego w Polsce. Kiedy rok po tym akcie do Czerwińska przybył kard. Karol Wojtyła, miejsce to nazwał "Jasną Górą Czerwińską", mówiąc: "Patrząc w ten obraz, musimy sobie uświadomić, że przedstawia on Tę, którą tak bardzo czcimy i kochamy, Tę, która jest najpierw Matką Jezusa Chrystusa, Syna Bożego".

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół