• facebook
  • rss
  • A dopóki płynie...

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 01/2017

    dodane 05.01.2017 00:00

    To mają być miesiące, w których częściej będziemy spoglądać w kierunku Królowej Polskich Rzek i doceniać jej potencjał.

    Wisła była kiedyś naturalną, wodną „autostradą”, bardzo ważnym szlakiem komunikacyjnym, którym spławiano towary do całej Europy i po którym odbywał się ruch pasażerski. Pod polskie panowanie trafiła w całości 550 lat temu, po trwającej 13 lat wojnie z Zakonem Krzyżackim, zakończonej II Pokojem Toruńskim. Wtedy to odbył się pierwszy wolny flis na Wiśle i rozpoczęła się era swobodnej żeglugi po rzece na całej jej długości.

    Rzeka potrzebuje reklamy

    Te wydarzenia decyzją Sejmu RP ma upamiętniać rok 2017, obwołany Rokiem Wisły. Uchwałę sejmową poparły miasta i gminy położone na wiślanym szlaku, m.in. Płock, Wyszogród, Czerwińsk, a Sejmik Województwa Mazowieckiego ogłosił Rok Wisły 2017 na Mazowszu. „Możliwość wykorzystania Wisły jako drogi żeglugowej połączyło Polskę i Mazowsze z najbardziej chłonnymi gospodarkami świata, otwierając ok. 300-letni okres największej prosperity na rzece oraz czas budowy potęgi Polski na arenie międzynarodowej” – przypomina uchwała sejmiku. Inauguracja Roku Wisły już za nami, bo odbyła się 19 października 2016 r. w Toruniu, dokładnie w 550 lat po podpisaniu traktatu pokojowego z Krzyżakami. Częścią tamtych obchodów był Rejs Konrada III Rudego, w którym wzięli udział płoccy wodniacy, w tym członkowie Towarzystwa Przyjaciół Płocka i WOPR-owcy. A jak w najbliższych miesiącach będziemy świętować Rok Wisły na Tumskim Wzgórzu? Na pewno odbędą się wydarzenia związane z rzeką, które już wpisały się w kalendarz miejskich imprez. Towarzystwo Przyjaciół Płocka, jak zwykle, pojawi się na Jarmarku Tumskim – największej imprezie kolekcjonerskiej w Polsce. Wodniacy TPP zaprezentują wystawę planszową o Wiśle i będą promować książki o tej tematyce. – Chcielibyśmy przede wszystkim wyakcentować te rzeczy, które są cykliczne i na dłuższy czas wpisały się w mapę przedsięwzięć kulturalnych naszego miasta – zaznacza Paweł Śliwiński, prezes Towarzystwa Przyjaciół Płocka. – Chcemy postawić na zacieśnienie współpracy środowisk wodniackich i zsynchronizować wszelkie działania pod wspólnym szyldem Roku Rzeki Wisły. A tych przedsięwzięć jest dużo; to zarówno wydarzania lokalne, jak i ogólnopolskie, w które chcemy się licznie włączać. Przez Płock będą się odbywały flisy, spływy. Będziemy przyjmować ich uczestników i pokazywać im nasze miasto, aby zechcieli tu kiedyś wrócić. Chcemy promować nasz płocki akwen, tak zwane Jezioro Włocławskie, i zachęcać wodników do wypoczynku na tym odcinku Wisły – dodaje P. Śliwiński. W programie Roku Wisły znajdą się więc m.in. cykliczne regaty, organizowane przez Klub Żeglarski „Petrochemia” Płock, w tym najstarsze regaty o Puchar Wrzosu Prezydenta Miasta Płocka, a także mistrzostwa Polski w sprincie wioślarskim, których organizatorem jest Płockie Towarzystwo Wioślarskie i Klub Olimpijczyka. Miłośników sportów wodnych czekają też zawody „ósemek” miast nadwiślańskich. Z inicjatywy Klubu Olimpijczyka planowany jest również międzynarodowy spływ kajakowy z Warszawy do Płocka. – Chcemy przygotować wystawę historyczną, dotyczącą szlaku żeglugowego na Wiśle. Jak co roku organizujemy Dzień Wisły i Wianki. Chcielibyśmy, żeby tym razem Msza św. odbyła się na wodzie. Mamy nadzieję, że dojdzie do skutku kolejna pielgrzymka rzeczna św. Zygmunta. Szczególny wymiar będą miały też grudniowe obchody wodniackiej Barbórki – wymienia kpt. Paweł Śliwiński. Tematyka wiślana pojawi się też w wydarzeniach i konkursach organizowanych przez różne instytucje kulturalne i naukowe. Swoje pomysły ma już Książnica Płocka, Płocka Galeria Sztuki i Towarzystwo Naukowe Płockie. – Odzew środowisk jest spory. Mamy też nadzieję na dobrą współpracę z Urzędem Miasta, ale też z powiatem i samorządem województwa – dodaje prezes TPP.

    Przystań marzenie

    W tej beczce miodu jest i łyżka dziegciu. Jak dotąd nie został zrealizowany projekt budowy przystani, wzorowanej na historycznym płockim Dworcu Wodnym, przyjęty głosami mieszkańców w pierwszej edycji Budżetu Obywatelskiego w 2013 roku. Powodem jest brak wystarczających pieniędzy zarezerwowanych w budżecie miasta. Kosztorys przedsięwzięcia, sporządzony w grudniu 2014 r., opiewa na ponad 6 mln zł, tymczasem miasto dysponuje kwotą nieco ponad 1,4 mln zł. W liście prezydenta miasta, skierowanym w listopadzie do TPP, czytamy m.in., że „budowa przystani miejskiej wzorowanej na historycznym Dworcu Wodnym »Płock«, (...) została wstrzymana do czasu pozyskania na ten cel środków zewnętrznych m.in. pochodzących ze środków Unii Europejskiej w ramach nowej perspektywy programowej na lata 2014–2020. Bez udziału źródeł zewnętrznych, w tym unijnych, działania związane z budową przystani miejskiej będą musiały zostać przesunięte w czasie”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół