• facebook
  • rss
  • Nie słów, ale wzorców

    ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 34/2016

    dodane 18.08.2016 00:00

    – Tu chodzi o przykład i duchowy krok do przodu. To powinien być konkretny owoc peregrynacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w naszych parafiach – mówi diecezjalny duszpasterz trzeźwości.

    W czasie nawiedzenia diecezji przez obraz Matki Bożej Jasnogórskiej w wielu parafiach zapisano postanowieniami i złożono przed Maryją księgi trzeźwości jako konkretny owoc spotkania z Nią. – Chcemy, żeby zapadły nam w serca i pamięć Śluby Jasnogórskie, „aby Polska stała się rzeczywistym królestwem Twoim, Maryjo, i Twojego Syna” – tak mówił w czasie peregrynacji w Płocku-Trzepowie ks. proboszcz Zbigniew Kaniecki, a 57 osób z parafii postanowiło świadomie śluby te realizować, podejmując się zobowiązań w ramach Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Podobne deklaracje złożyło 80 osób w czasie pieszej pielgrzymki na Jasną Górę.

    – Trzeźwość jest obowiązkiem, który dotyczy nie tyle wiary, ile rozumu i nauki. Dotyczy ona wszystkich, bo jest to kwestia naszego zbawienia! Młodzież potrzebuje nie tyle słów, ile wzorców. Jeżeli dorośli dają przykład i świadectwo życia bez alkoholu, jeśli pokazują, że można być radosnym i szczęśliwym bez alkoholu, jeśli taki sygnał przekazują młodym, to cel będzie osiągnięty – mówi ks. Zbigniew Kaniecki, który jest również diecezjalnym duszpasterzem trzeźwości. Ale w sierpniu chodzi o coś więcej: o abstynencję. – Jest to wielkie zaproszenie do ratowania drugiego człowieka, zwłaszcza tego, który jest uzależniony od alkoholu. Warto, aby ten rodzaj postu podejmowało jak najwięcej osób, aby alkohol nie był przyczyną utraty życia wiecznego przez naszych bliźnich. Przed tym przestrzega nas Pismo Święte. Abstynencja jest metodą ratowania człowieka. Nie jest nakazem, ale zaproszeniem, które w sierpniu możemy podjąć ze szczególną intencją: za ojczyznę – wyjaśnia ks. Kaniecki. W tym wszystkim chodzi o dobry przykład. – Mamy wspaniałe wzorce życia bez alkoholu. Ale to przecież nie alkohol jest zły sam w sobie, ale ludzie, który źle go używają. Młodzież powinna się uczyć rezygnacji z alkoholu. To jest im potrzebne do pełnego rozwoju. To pójście za rozumem albo za egoizmem i przyjemnością. Nie można przecież zatrzymać się na gruncie przyjemności. Zauważmy, że nie ma filmów, w których te postawy byłyby jasno pokazane. Który bohater mówi: nie palę, nie piję? Pokazujmy wzorce, którymi można się zachwycić. One są, ale więcej o nich mówmy, pokazujmy. Chciałbym, aby w każdym dekanacie naszej diecezji była parafia, w której co miesiąc będzie Msza św. o trzeźwość, i aby tam spotykali się ludzie, którym ta intencja jest droga – dodaje ks. Zbigniew Kaniecki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół