• facebook
  • rss
  • Chcę tam być

    ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 30/2016

    dodane 21.07.2016 00:00

    Nie idą w ilość, ale w jakość: młodzi z naszej diecezji jadą do Krakowa – z przekonaniem i świadectwem.

    Na Światowe Dni Młodzieży jadą z pewnością ludzie odważni i uformowani, ci, którzy potrafią wyjść do przodu i wziąć odpowiedzialność za powierzone im zadania. Ale czy będą umieli zarazić dobrem swoich rówieśników? – Do zaangażowania się w Parafialne Centrum ŚDM zachęcił mnie nasz wikariusz ks. Marcin Niesłuchowski. On zaprosił mnie na comiesięczne spotkanie młodzieży. I tak się zaczęło... – mówi Sebastian Ciuchciński z Modlina.

    Wraz z Joanną Gruz z Żuromina, Arturem Piędlem z Mławy oraz Anią i Sylwią Szarota z Modlina będzie wolontariuszem ze specjalnymi zadaniami do wykonania: Sebastian będzie jednym z koordynatorów na lotnisku Warszawa-Modlin. – Naszym zadaniem będzie przyjęcie pielgrzymów, którzy przylecą samolotami na ŚDM, a następnie skierowanie ich do odpowiednich środków transportu. Będę również pomagał w Krakowie, w sprawnym przebiegu katechez – opowiada Sebastian. – Będę odpowiedzialna m.in. za pilnowanie porządku w miejscach spotkań młodych z papieżem, za zapewnienie należytej opieki i pomocy wszystkim, którzy przybędą na to wydarzenie. Będziemy pomagać służbom podczas katechez, czuwań, itp. Postaramy się też wraz ze służbą medialną ŚDM dać wiarygodny przekaz z tego, co będzie się działo na ŚDM, tym, którzy z jakichś powodów nie będą mogli być obecni w Krakowie – dodaje Joanna Gruz. – ŚDM zbliża do siebie młodzież. Oni jednoczą się i wielbią razem Pana. Inne imprezy nie dają tyle głębokiej radości, bo nie tworzą więzi – uważa Ania Szarota. – Na takim spotkaniu doświadczamy, że jesteśmy jedną wielką rodziną zamkniętą w miłosiernym Sercu Jezusa Chrystusa – dodaje Sebastian. Jak mówi Joanna Gruz, praca w wolontariacie dla ŚDM nauczyła ją, że nie należy się poddawać, lecz kierować się wiarą i być zawsze sobą. – Wiem, że z góry dostaję najwięcej siły, żeby to jakoś ogarnąć. Pan Bóg podsyła mi ludzi i sytuacje, czasami trudne, przez co „zmusza” mnie do działania i wychowuje – stwierdza.

    Powiedzieli...

    Moim zdaniem, najważniejsze w idei ŚDM jest... ...budowanie wspólnoty młodych ludzi, bo to my w przyszłości będziemy wychowywać kolejne pokolenia, i to od nas zależy, jakie wartości im przekażemy. Sebastian Ciuchciński ...dostrzeżenie Bożej obecności w drugim człowieku i traktowanie bliźniego z miłością.Joanna Gruz ...zjednoczenie się młodych z różnych krańców świata, by wielbić Pana. Anna Szarota ...uwielbianie Boga razem z tak ogromną liczbą młodych ludzi z całego świata. Sylwia Szarota Gdy ktoś mnie zapyta o moją wiarę i o mój Kościół, to powiem mu, że... ...dziękuję Bogu, że pozwolił mi urodzić się chrześcijaninem. Sebastian Ciuchciński ...że moja wiara to coś najwspanialszego i skarb, który chcę pogłębiać. Anna Wierzę, że mi osobiście to spotkanie młodych pomoże w... ...obraniu właściwej ścieżki życia. Sebastian ...w doświadczeniu Boga w drugim człowieku.Joanna ...w umocnieniu mojej wiary.Anna

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół