• facebook
  • rss
  • Zasady muszą być!

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 23/2016

    dodane 02.06.2016 00:00

    Nowy klub profilaktyki środowiskowej w Płocku rozpoczął oficjalnie działalność przy parafii farnej.

    Po prostu trudno wyrazić, jak tu jest fajnie! – mówią rozentuzjazmowane Andżelika, Roksana, Zuzia i Anastazja, przychodzące do klubu, który zaczął działalność w lutym w budynku parafialnym fary. Stąd przez kilkanaście lat nadawało Katolickie Radio Płock.

    Po gruntownym remoncie lokalu, na parterze powstały przytulne pomieszczenia: jadalnia, kuchnia, pokój do odpoczynku i zabaw, a także toaleta, dodatkowo łazienka z prysznicem i mała pralnia. Klub nosi nazwę Dom Młodych i, jak twierdzi młodzież, tu faktycznie czują się jak w domu. – Spędzamy tu miło czas, korzystamy ze sprzętów elektronicznych, możemy grać w badmintona i inne gry. Nie ma tak, że ktoś za nas odrabia lekcje, ale wychowawcy nam pomagają, tłumaczą. Jeśli nie rozumiemy znaczenia jakiegoś słowa, to panie podpowiadają. Ułożyliśmy wspólnie regulamin klubu, bo jakieś zasady muszą być. Czasem trudno niektóre wypełnić, bo nieraz trudno nam się dogadać z chłopakami... – mówią dziewczyny. Nad tym „dogadywaniem się” czuwają już wychowawczynie i wolontariusze oraz duszpasterze parafii farnej. Dom Młodych ma więc swój kodeks oraz logo, nawiązujące do sylwetki domu, kościoła i litery M, bo dzieje się to w roku nawiedzenia diecezji przez obraz Matki Bożej. Zostało odsłonięte podczas oficjalnego otwarcia klubu, z udziałem biskupa płockiego i prezydenta miasta. Na otwarciu były pączki i komputer od prezydenta, przecinanie wstęgi i „przebijanie się” przez namalowane na papierze drzwi. – Bardzo się cieszę, że tu, przy kolegiacie, powstało miejsce, które ma służyć młodym. Ks. proboszcz Wiesław Gutowski, znany jest z tego, że dba nie tylko przeszłość, o czym świadczy zakończona rewitalizacja fary, ale też o teraźniejszość i przyszłość. Mamy Studnię, mamy Petroklezję; wierzę, że i tu, na skarpie wiślanej, młodzi będą mieli swój dom, swoją małą ojczyznę – powiedział bp Piotr Libera. – Gdy ksiądz proboszcz przyszedł do mnie z pomysłem na świetlicę, miałem świadomość, że będzie z tego jakieś dobro. Różne przedsięwzięcia udało nam się już zrealizować wspólnie, ale to jest rzeczywiście najpiękniejsze – przyznał Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka, który przekazał klubowi komputer stacjonarny. – Wczoraj pytałem o liczbę młodzieży korzystającej z klubu. Powiedziano mi, że jest 20 osób. Dzisiaj już jest 21... – mówił z uśmiechem ks. Wiesław Gutowski. – Po opuszczeniu tego budynku przez radio, zastanawiałem się, co z tym miejscem zrobić. Zgłosiło się do mnie Stowarzyszenie 07. Pojawił się pomysł, by było to dzieło dla młodzieży, chodziło jednak o to, by zostało sformalizowane i miało realne podstawy. Pojawił się pomysł świetlicy. Poszedłem z nim do prezydenta Płocka, który powiedział, że to może być klub profilaktyki środowiskowej. Złożony został projekt na dofinansowanie tego przedsięwzięcia i udało się zdobyć pieniądze. Urząd Miasta Płocka sfinansował działalność klubu, z którego nieodpłatnie i dobrowolnie mogą korzystać dzieci i młodzież z miasta w wieku od 13 do 20 lat. Dom Młodych otwarty jest w każdy dzień powszedni od godz. 12 do 19, a w soboty i inne dni wolne od zajęć szkolnych (np. w ferie) od godz. 8 do 15. Bezpiecznie i twórczo, pod kierunkiem młodych, ale doświadczonych wychowawców – pedagogów i wolontariuszy, spędzi tu czas nawet do 30 podopiecznych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół