• facebook
  • rss
  • Mazowiecki pastorał

    Marian PRUS

    |

    Gość Płocki 20/2016

    dodane 12.05.2016 00:00

    Długi poczet biskupów diecezji płockiej, opracowany przez historyków: ks. Michała Grzybowskiego i Leszka Zygnera, jest nie tylko kompendium wiedzy o płockim episkopacie, ale przypomnieniem historii i postaci, o których może wiele parafii dziś nie pamięta.

    plock@gosc.pl Sięgamy do książki „Episkopat Płocki w latach 1075–2015”. Choć ukazała się w ubiegłym roku, na jubileusz 940-lecia diecezji płockiej, teraz jednak warto do niej powrócić, gdy wspominamy początki chrześcijaństwa na polskich ziemiach. Na prawie 500 stronach przybliżono życie i pracę ok. 115 biskupów ordynariuszy i sufraganów diecezji płockiej. Każdy biogram to fragment dziejów Kościoła na północnym Mazowszu i ziemi dobrzyńskiej.

    Współpracownicy królów

    Byli to rzeczywiście wielcy mężowie, i Kościoła, i narodu. Klasycznym przykładem może być Aleksander z Malonne – budowniczy konsekrowanej w 1144 r. katedry płockiej, porównywanej przez Wincentego Kadłubka ze świątynią jerozolimską. Warto na dłużej zatrzymać się przy opisach takich postaci jak: Jakub z Kurdwanowa, nazwany przez Długosza Jakubem z Korzkwi (1396–1425); Paweł Giżycki (1439–1463), który nominował Pułtusk do drugiego po Płocku ośrodka kościelnego na Mazowszu; wielki bibliofil Erazm Ciołek (1503–1522); Andrzej Krzycki (1527–1535), późniejszy arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski; Andrzej Noskowski (1546–1567), restaurator katedry płockiej i kolegiaty pułtuskiej, jeden z największych kredytodawców Zygmunta Augusta; Piotr Dunin Wolski (1577–1590), „wielki powiernik woli królów polskich od publicznych posług dla dobra kraju i Kościoła”; Wojciech Baranowski (1591–1607), fundator pierwszego w diecezji (w Pułtusku) seminarium duchownego, późniejszy arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski; czy Stanisław Łubieński (1627–1640), „doświadczony współpracownik i lojalny wykonawca planów politycznych Zygmunta III”. Wypada przynajmniej zatrzymać się przy Załuskich (Andrzeju Chryzostomie, Ludwiku Bartłomieju, Andrzeju Stanisławie Kostce), przy Szembekach (Józefie Piotrze Eustachym, Krzysztofie Hilarym, Onufrym Kajetanie, Jerzym Józefie Elizeuszu), przy Michale Jerzym Poniatowskim (1773–1785), Adamie Michale Prażmowskim (1817–1836), przy doświadczonych carskim terrorem dwóch płockich biskupach zesłańcach: Wincentym Teofilu Popielu i Kacprze Borowskim oraz przy encyklopedyście Michale Nowodworskim (1889–1896); za miesiąc minie 120. rocznica jego śmierci. Należy jeszcze, tym razem na kolanach, dojść do błogosławionych: abp. Antoniego Juliana Nowowiejskiego (1909–1941) i jego sufragana Leona Wetmańskiego (1928–1941). W tym roku mija 75 lat od ich męczeńskiej śmierci.

    Życie jak filmowy scenariusz

    W tomie „Episkopat Płocki” spotkamy wiele faktów tak mało nam znanych i opinii, czasami zaskakujących. Za przykład niech posłuży nam jedna z wymienionych postaci, bp Jakub z Korzkwi – „wybitny dekretysta”, innymi słowy – prawnik, „reformator Kościoła mazowieckiego, biskup otwarty na ówczesne impulsy odnowy Kościoła”, uczestnik soboru w Konstancji, gdzie wybrany został z ramienia nacji germańskiej na komisarza soborowego, jak również jednego z członków trybunału „Czterech Sędziów”, rozstrzygającego wszelkie skargi wnoszone przed zgromadzenie soborowe. Wracając stamtąd do Płocka, przywiózł szereg przywilejów, m.in. dla swojej katedry i dla ludu – wiernych gromadzących się w niedziele i święta w kościołach parafialnych w Bądkowie, Ciachcinie, Dzierżeninie, Imielnicy, Jońcu, Krajkowie, Łęgu, Łętowie, Obrytem, Płońsku, Pniewie, Rużu, Szreńsku, Szwelicach, Trąbinie i Trzepowie. Ciekawe, w ilu spośród tych parafii funkcjonuje świadomość owego obdarowania i do ilu z nich to najnowsze dzieło o płockich biskupach, w tym o bp. Jakubie z Korzkwi, już dotarło. Jeśli natomiast tu i ówdzie fakty te zatarły się gdzieś w pomroce dziejów, to już trudno będzie usprawiedliwić brak pamięci o tej postaci jako ojcu nowych około 50 parafii erygowanych za jego rządów w granicach diecezji płockiej. A powstały one wówczas, z biegiem lat, dla rzeszy wiernych żyjących m.in. w Węgrzynowie, Czernicach i Obrytem (1398), w Bogatem (1399), Gołyminie (ok. 1400), Chamsku, Dłutowie i Krajkowie (1401), Przasnyszu (przed 1402), Pniewie i Zeńboku (1402), Szwelicach (ok. 1402), Glinojecku (przed 1403), Sobowie i Grodźcu (1403), Sokołowie (1404), Bieżuniu (ok. 1406), Wyszynach (przed 1407), Sulerzyżu (1410), Dąbrowie i Żmijewie (przed 1411), Malużynie (po 1411), Szczutowie (ok. 1411/1415), Królewie (przed 1417), Ciachcinie, Trzepowie i Goleszynie (przed 1418), Mławie (ok. 1420/1429), Janowie (przed 1421) czy Lubowidzu (przed 1424). Będąc doktorem dekretów, czyli wykształconym prawnikiem, „występował on coraz częściej jako doradca i dyplomata królewski oraz pełnomocnik księcia Siemowita IV (...). Bronił spraw polskich na soborze w Konstancji (...). W latach 1419–1420 występował w charakterze pełnomocnika króla Władysława Jagiełły i księcia Siemowita w rokowaniach z Krzyżakami”. Bp Jakub z Korzkwi, m.in. poprzez działalność synodalną, gruntownie i odważnie reformował życie swojej diecezji, a więc także „karał występnych duchownych”. W następstwie tych działań w 1420 r. doszło w Płocku do „wydarzeń sierpniowych”, do najazdu zbuntowanych na dobra katedralne, do publicznej obrazy biskupa, wieloletnich procesów z udziałem Stolicy Apostolskiej, wyroków i uwięzień. Prowodyrem, osądzonym, skazanym i osadzonym w Łowiczu, był w jednej osobie kanonik płocki Stanisław Pawłowski. Te i wiele innych jeszcze fragmentów „Episkopatu Płockiego”, choć opartych na dokumentach, tchnie nie lada sensacją. Oto „jak przypuszczają badacze polskiego średniowiecza, w okresie pobytu w łowickim więzieniu Stanisław Pawłowski przeszedł na służbę królewską i stał się tajnym informatorem Władysława Jagiełły na dworze w Płocku, a po śmierci bp. Jakuba, dzięki inicjatywie wielkiego księcia litewskiego Witolda, a także za aprobatą ze strony księcia Siemowita IV i króla Władysława”, został wybrany... na biskupa płockiego, zabiegając, także osobiście w Rzymie, o papieską prekonizację. Uwikłany w wiele procesów z książętami, więziony przez księcia austriackiego Fryderyka Habsburga, po udanej ucieczce z tej niewoli ostatecznie jeszcze 7 lat – ze zmiennymi kolejami swego losu – zarządzał diecezją płocką. Po latach sporów, różnych intryg i skandali zmarł w 1439 r. w toruńskim klasztorze dominikanów i tam został pochowany. Bogate i barwne, a równocześnie diametralnie różne żywoty dwóch biskupów płockich – Jakuba z Korzkwi i Stanisława Pawłowskiego mogłyby posłużyć do napisania ciekawego scenariusza dla filmu o biskupach płockich z pierwszej połowy XV wieku.

    Wielcy z małych

    ojczyzn

    Arcyciekawą lekturą, szczególnie dla określonych parafian czy mieszkańców kilkunastu miast i wsi mazowieckich, mogą być biogramy biskupów ściśle związanych pochodzeniem lub pracą z tymi miejscowościami. I tak podczas lektury „Episkopatu Płockiego” parafianie drobińscy nie powinni pominąć takich postaci jak Andrzej h. Ciołek (1254–1261), który był współwłaścicielem wsi Setropie. Parafianom z Łęgu nie wolno przeoczyć tekstu o biskupie Janie Wysokim h. Dołęga (1297–1310), którego dobra ojczyste historycy wiążą z Łęgiem, a erekcję tejże parafii właśnie z Janem Wysokim. Ze wsi Wrońska w ziemi zakroczymskiej pochodził biskup Imisław Wroński h. Prawdzic (1357/1363–1365), z podpłockiego Gulczewa, parafii imielnickiej, pochodził Mikołaj h. Prawdzic (1365–1367), ze Szczawinem i z ziemią gostynińską rodzinnie powiązani byli Stanisław Sówka h. Prawdzic (1367–1375) i Dobiesław Sówka h. Prawdzic (1375–1381). Swojego przedstawiciela w episkopacie płockim mają także w osobie Ścibora h. Mościc mieszkańcy płońskiego Radzymina. Wyjątkowo dumni mogą być ze swego ziomka mieszkańcy Chodkowa pod Bodzanowem, jako że z chłopskiej rodziny tamtejszego młynarza Jana wyrósł w pierwszej połowie XV w. późniejszy biskup płocki Piotr z Chodkowa (1480–1497). Kształcony najpierw w Krakowie, zdobył następnie doktorat z medycyny w Bolonii, a następnie przez szereg lat był wychowawcą Bolesława V i Janusza II – synów księcia Bolesława IV – oraz ich nadwornym medykiem. Wiele budujących faktów można byłoby tutaj przytoczyć również o bp. Andrzeju Noskowskim h. Łada (1546–1567), urodzonym w 1492 r. w Noskowie Małym (par. Kamienica). Piękne karty powiązane z ziemią mazowiecką można też napotkać w części dzieła poświęconej księżom biskupom sufraganom. Rozdział ten otwiera dominikanin Jakub (1476–1495) – pierwszy znany ze źródeł sufragan płocki, syn Dziersława ze Skarszyna, miejscowości leżącej na ziemiach wyszogrodzkiej i ciechanowskiej, proboszcz raciążski.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół