• facebook
  • rss
  • Boże wiadomości

    Wojciech Ostrowski

    |

    Gość Płocki 10/2016

    dodane 03.03.2016 00:00

    Codziennie rano do licznego grona osób trafia SMS z krótkim fragmentem Pisma Świętego. Nie dzieje się to za sprawą jakiejś aplikacji; wszystkie wiadomości pracowicie redaguje jedna osoba.

    Agnieszka Chodkowska z Lekowa wybiera fragmenty z czytań liturgicznych na dany dzień lub z miejsca, gdzie otworzy się Biblia. – To wysyłanie SMS-ów zaczęło się od tego, że sama potrzebowałam otuchy – opowiada Agnieszka. – I właśnie wtedy rano, 19 listopada 2014 r., po modlitwie poczułam takie silne pragnienie, aby otworzyć Pismo Święte. Tak po prostu, nie wiadomo skąd – przecież nigdy rano nie miałam na to czasu. I wtedy znalazłam fragment o nadziei (Rz 5,4-5) – idealny dla mnie.

    A za chwilę pojawiła się myśl, aby wysłać to do innych. Tak też zrobiłam. Na razie do kilku osób – od razu był odzew. Przez kilka kolejnych dni, gdy otwierałam Biblię, pojawiał się znów ten sam fragment – o nadziei. To był taki czas, gdy bardzo mocno chwytałam się słowa Bożego – dawało mi spokój, nadzieję, ufność. Stopniowo liczba osób, do których trafiały SMS-y, zwiększała się. Obecnie jest ich 36 – znajomych z pracy, z Ruchu Rodzin Nazaretańskich, do którego należy Agnieszka, do sióstr zakonnych i sąsiadów. Przynajmniej część z nich wysyła SMS-y dalej, ale trudno ocenić, jak szeroki jest całkowity zasięg akcji. – Sama nie wiem, jak rano udaje mi się zdążyć – mówi autorka wyjątkowych SMS-ów. – A są jeszcze dni, że patrzę w Biblię i nic nie widzę, nic do mnie nie trafia. Nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego, że to aż tak działa. Dziś inaczej na to spojrzałam. Sięgnęłam do otrzymanych SMS-ów zwrotnych. Tam widać wielką potrzebę Bożego słowa, które po prostu zostanie przysłane. Bez szukania; nie potrzeba wiele czasu, aby je odczytać. Jak pomyślę, ile razy chciałam już zrezygnować... Ale zawsze wtedy otrzymywałam odpowiedź, nie zawsze SMS-em, czasem po prostu w rozmowie na żywo. W otrzymanych przez Agnieszkę SMS-ach czytamy m.in.: „Nawet nie wiesz, jak ważne były dla mnie dziś słowa, które mi rano przysłałaś”; „Dzięki tobie czytam Biblię”; „Skąd wiedziałaś, że jest mi potrzebne wsparcie?”; „Wszystkie te słowa, które przesyłasz, są jak plaster miodu każdego dnia”; „Nawet nie wiesz, jak mnie umacniasz”; „Dziękuję za cały tydzień nawracania”. – Często, kiedy potrzebowałam pomocy, otrzymywałam słowa pokrzepienia – zwierza się Agnieszka. – I właśnie gdy tak wiele się otrzymało, gdy czuję, że Bóg się o mnie troszczy, że kocha mnie, że pociesza w trudnościach, to chcę podzielić się wiarą z innymi. Chcę się dzielić Jego słowem. I mimo wielu wątpliwości, które przychodziły w tym czasie, nadal w tym trwam. Bo On zawsze, za pośrednictwem innych osób, przysyła mi wiadomość, abym to nadal robiła. To jest naprawdę cudowne – móc się w ten sposób dzielić.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół