Nowy numer 16/2018 Archiwum

Wojciech Jasiński nowym szefem PKN Orlen

Wojciech Jasiński został prezesem PKN Orlen - poinformowała spółka w środę wieczorem w komunikacie. Z kierowania spółką został odwołany prezes Jacek Krawiec, który był prezesem PKN Orlen od września 2008 r.

Jasiński we wtorek (15 grudnia br.) złożył mandat posła, przestał także kierować sejmową komisją finansów publicznych. Nowym szefem komisji został poseł PiS Andrzej Jaworski.

W środę Rada Nadzorcza PKN Orlen odwołała z zarządu spółki dotychczasowego prezesa Jacka Krawca. Krawiec był szefem PKN Orlen od września 2008 r. Wcześniej, od czerwca 2008 r., pełnił funkcję wiceprezesa PKN Orlen.

Wojciech Jasiński, który z listy PiS zdobył mandat europosła, długoletni polityk i poseł tej partii, były minister skarbu państwa. W kampanii do PE opowiadał się za UE, jako związkiem suwerennych państw oraz wspólną, unijną polityką prorodzinną.

W wyborach do PE Jasiński startował, jako lider listy PiS w mazowieckim okręgu wyborczym. Był to jego drugi start w eurowyborach - w 2009 r. kandydował do PE także w okręgu mazowieckim z drugiego miejsca na liście PiS. Nie uzyskał jednak mandatu.

Jasiński urodził się 1 kwietnia 1948 r. w Gostyninie pod Płockiem (Mazowieckie). Z wykształcenia jest prawnikiem, absolwentem wydziału prawa Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1976-82 był członkiem PZPR. Pracował m.in. w płockim oddziale NBP i w Spółdzielni Transportu Wiejskiego. W latach 1986-89 przebywał w USA. Po powrocie do kraju został delegatem pełnomocnika rządu ds. reformy samorządu terytorialnego (1990-91) w ówczesnym woj. płockim.

W latach 1992-94 Jasiński pracował w Najwyższej Izby Kontroli, gdy jej prezesem był Lech Kaczyński, a po objęciu przez niego stanowiska ministra sprawiedliwości był podsekretarzem stanu w tym resorcie (2000-01). Wcześniej, od 1997 do 2000 r., był członkiem zarządu, a następnie prezesem warszawskiej spółki Srebrna.

Jasiński w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego był ministrem skarbu państwa (2006-07). Jako szef tego resortu opowiadał się m.in. za prywatyzacją spółek poprzez giełdę oraz przeciwko sprzedaży GPW inwestorowi branżowemu. W 2007 r. mówił, że po konsolidacji spółki z sektora energetycznego trafią na giełdę. Sam często podkreśla, że jest dumny z tego, iż jako szef resortu skarbu państwa był nazywany "hamulcowym prywatyzacji" przez tych, którzy - jak dodaje - "chcieli zarobić na prywatyzacji".

W trakcie ostatniej kampanii do PE Jasiński deklarował, że kandydaci PiS startujący w tych wyborach na Mazowszu chcą, jako europosłowie wypełniać dwa testamenty: polityczny prezydenta Lecha Kaczyńskiego i duchowy św. Jana Pawła II. Na jednym ze spotkań wyborczych przypominał, że Lech Kaczyński "zawsze pragnął Polski mającej znaczenie w Europie, kraju silnego, który jest traktowany, jako podmiot, a nie przedmiot polityki, czy to gospodarczej, czy zagranicznej Unii Europejskiej". Jasiński często wspomina Lecha Kaczyńskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej, jako swego przyjaciela.

Według Jasińskiego "Unia Europejska potrzebna jest samej Europie, a także Polsce". Jego zdaniem "tylko silna Polska może funkcjonować w Europie i może być Europie potrzebna". "UE powinna trwać, jako związek suwerennych państw, oczywiście z pewną częścią suwerenności przekazaną do realizacji wspólnych zadań. To powinna być Unia państw niepodległych, która łączy narody, a nie tworzy jeden naród europejski. Taka Unia jest w stanie zagwarantować Europie przyszłość" - mówił Jasiński, pytany przez dziennikarzy w trakcie kampanii o najważniejsze wyzwania w nadchodzącej kadencji PE.

Podczas mazowieckiej konwencji wyborczej PiS w Płocku Jasiński przekonywał także, że "Europa potrzebuje wspólnej polityki prorodzinnej", a rodzina, jako podstawowa instytucja społeczna potrzebuje wsparcia zarówno ze strony państwa, jak i UE. "Będziemy walczyć o wprowadzenie wspólnej polityki prorodzinnej dla całej Unii Europejskiej" - zapowiadał.

Jasiński deklarował, że eurodeputowani PiS będą "stać na straży tradycyjnego pojmowania rodziny". "Powiedzmy sobie wprost: facet z facetem, ani pani z panią to nie jest małżeństwo. Nie dajmy z siebie zrobić wariatów. Zdrowa, pełna rodzina to mama, tata i ich dzieci. Tak mówi konstytucja, tak mówił Jan Paweł II, a my tego stanowiska bronimy (...)" - mówił wtedy Jasiński.

Jasiński jest posłem PiS od 2001 r. - w obecnej kadencji Sejmu przewodniczył komisji gospodarki. Od wielu lat jest prezesem płocko-ciechanowskiego zarządu okręgowego PiS, a także członkiem Komitetu Politycznego tej partii. Ma żonę i dwoje dzieci.

« 1 »

Zobacz także

  • BuryPies
    17.12.2015 07:29
    Jestem za zmianami w spółkach skarbu państwa jeżeli ich kierownicy zostali mianowani z klucza politycznego, ale tylko i wyłącznie w przypadku, gdy są kiepskimi kierownikami. Jeżeli dobrze sprawują swoje stanowisko to dlaczego ich zwalniać? Poza tym powinni być zastąpieni ludźmi kompetentnymi i spoza partii, a nie swoimi.
    doceń 8
  • Tadeusz
    17.12.2015 18:21
    BRAWO wrócił KOMUNIZM!!! Pamiętam czasy, kiedy to ówczesne PZPR, wyrzucało ze stanowisk, osoby o odmiennych poglądach. Zastępowali ich ludzie z legitymacjami aparatczyków. PIS obecnie robi to samo z tą różnicą, że komuniści, jak mianowali "czerwonego dyrektora", to jego zastępcą był człowiek, znający zagadnienia produkcji, ekonomii. Przykład obecny, zwolniono menedżera, na stanowisko powołano bez menedżerskiego przygotowania ale za to z partyjną legitymacją! Wstyd. Mianowani na stanowiska z nadania PiS, nie będę musieli przechodzić udziału w konkursach na dane stanowisko, ale PIS uruchomi podobnie jak Komuniści, Uniwersytetu Ludowe dla partyjnych( za czasów komunizmu, nosiły nazwę Uniwersytety Marksismu i Leninizmu, tam aparatczycy otrzymywali tytuły mgr, a po Moskwie przyjeżdżali z tytułami doktorskimi. Czyż nie wrócił KOMUNIZM w wydaniu PIS
    doceń 3
  • PZPR
    17.12.2015 21:43
    Od 1975 do 1982 w PZPR Pisowska obluda .
    doceń 1
  • adam1959
    18.12.2015 08:51
    67-letni Wojciech Jasiński, były działacz PZPR i do niedawna poseł PiS został właśnie prezesem Orlenu, jednej z największych polskich firm. Jeszcze dekadę temu zapewniał, że w takich spółkach nie ma miejsca na politycznych nominatów. Dodał też, że PiS zadba, aby zarządzali nimi młodzi i zdolni menadżerowie.
    doceń 1

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma