• facebook
  • rss
  • Ja? Do chóru?

    dodane 05.11.2015 00:00

    Bal Wszystkich Świętych to wciąż raczkująca tradycja w naszej diecezji. Pielęgnuje się ją m.in. w Przasnyszu.

    Z relikwiami, poprzebierani za świętych różnych epok i stanów młodzi mieszkańcy Przasnysza wędrowali od kościoła farnego na rynek i do pomnika św. Stanisława Kostki. Było dużo radości, konkursów, ale też poruszające świadectwo, którym podzieliła się Anna Rafalska, wokalistka zespołu CSA z przasnyskiej fary.

    – Gdy się żyje bez Boga, to wcześniej czy później wszystko wali się jak domek z kart – mówiła wokalistka, która prawdziwe, głębokie nawrócenie przeżyła 2 lata temu. Przygotowywała część artystyczną na 90-lecie przasnyskiego LO, w którym pracuje jako germanistka. Po uroczystościach poczuła dziwną pustkę. – Nagle zabrakło mi śpiewu – opowiadała Anna. Kolega zaproponował jej, aby zaczęła śpiewać w chórze kościelnym. – Pomyślałam: ja do chóru, i to parafialnego? Oni tam mnie nie przyjmą. A oni, jak się okazało, to byli fantastyczni ludzie. Chodziłam na próby, a w domu ćwiczyłam śpiewanie Mszy św. po łacinie. I wtedy stało się coś niesamowitego. Kiedy ćwiczyłam „Agnus Dei”, zaczęłam nagle rozumieć, co śpiewam. To była taka łaska, która się na mnie rozlała. Padłam na kolana i zaczęłam płakać – mówiła Anna Rafalska.Więcej na: plock.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół