• facebook
  • rss
  • Co bezpieka zrozumiała z kazania?

    Leszek Pszczółkowski


    |

    Gość Płocki 41/2015

    dodane 08.10.2015 00:00

    W tych dniach szlak nawiedzenia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej wiedzie przez Strzegowo i okolice. Jakie pokolenie przyjmuje dziś Maryję? Jakie przyjmowało Ją
40 lat temu, w czasie pierwszej peregrynacji? My wracamy jeszcze dalej – do przełomu lat 50. i 60. ub. wieku.


    Warchiwach Instytutu Pamięci Narodowej odnajdujemy dokumenty świadczące o inwigilacji parafii św. Anny. Mowa w nich m.in. o tajemniczych „znaczkach religijnych” noszonych przez ministrantów, o „zabezpieczaniu” wizytacji biskupiej, o niepożądanej działalności orkiestry i chóru czy o protestach przeciw laicyzacji szkół – to tylko niektóre wydarzenia z terenu parafii Strzegowo, które w tamtych czasach zwróciły uwagę mławskiej Służby Bezpieczeństwa.


    „Przebywa on w otoczeniu elementów kułackich i spekulacyjnych, jest on zaślepionym fanatykiem, u władz kościelnych cieszy się zaufaniem i dobrą opinią. Jest on wrogo ustosunkowany do władzy ludowej i zaliczany jako wróg” – tak Służba Bezpieczeństwa charakteryzowała ks. Józefa Jankiewicza, proboszcza parafii Strzegowo, w ściśle tajnym raporcie z 5 sierpnia 1958 roku. Dokument ten był jednym z pierwszych poczynań mławskiej SB, która w ramach operacji o kryptonimie „Wierni” rozpoczynała systematyczną i wieloletnią obserwację wszystkich parafii z terenu powiatu mławskiego. W czasie jej trwania wielokrotnie zwracano uwagę na wydarzenia, jakie miały miejsce na terenie Strzegowa i okolic.
Już w 1958 roku odnotowano wypowiedź ks. Jankiewicza, który podczas kazania stanął w obronie zmarłego papieża Piusa XII, mówiąc: „nawet po śmierci prasa i radio oczerniają go jako zwolennika hitleryzmu, lecz wy, drodzy wierni, temu nie wierzcie, bo to jest kłamstwo”. Szybko jednak uwagę władz komunistycznych zwróciła działalność ks. Tadeusza Niestępskiego, wikarego tej parafii, który w sierpniu 1960 roku zmobilizował rodziców uczniów, by domagali się powrotu religii do szkół w Strzegowie i Radzimowicach, opracowując w tym celu wzór oświadczenia. „Sprawa ta zrobiła pewien oddźwięk u części rodziców. Do dnia 4 września 1960 roku około 20 dzieci przyniosło takie kartki do kancelarii szkolnej, lecz kartki te nie zostały przyjęte” – relacjonowano. Z aprobatą przyjęto natomiast informację o tym, że na tym terenie trzy osoby planują założenie Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli.
W styczniu 1961 roku oficer SB osobiście udał się do Strzegowa, zaniepokojony informacjami o działaniach ks. Niestępskiego, motywującego uczniów do uczestniczenia w lekcjach religii. Skwapliwie odnotowano, że ksiądz: „na początku roku szkolnego rozdał chłopcom z kółka ministrantów znaczki religijne, z którymi chłopcy ci »afiszowali się«, przychodząc na zbiórki harcerskie i inne. Przeciwdziałanie ze strony nauczycieli odniosło ten skutek, że wszyscy chłopcy znaczki zdjęli, w jednym wypadku uczeń 11 klasy do dnia dzisiejszego takowy nosi, manifestując w ten sposób swoją przynależność do kółka ministrantów i wierzącego katolika”. Władze uznały, że ksiądz poprzez swoją aktywną pracę z uczniami może „przeciwstawiać młodzież linii postępowania władz oświatowych i ogólnopaństwowych”, w związku z czym planowano przeprowadzenie z nim rozmowy ostrzegawczej.
Uwadze władz komunistycznych nie umknęła działalność grup i środowisk okołokościelnych z parafii Strzegowo. O ile w przypadku czteroosobowej rady parafialnej nie odnotowano „wrogiej” działalności, o tyle sprawę orkiestry i związanego z nią licznego chóru parafialnego oceniono negatywnie. Okazało się bowiem, że orkiestra miejscowej straży pożarnej, powołana przy udziale lokalnych władz, aktywnie włączyła się w uroczystości kościelne za sprawą kapelmistrza, którym był miejscowy organista. „Wszystko mogło być dobrze, gdyby program nauczania był kontrolowany. Kościół wykorzystał to i między innymi przygotował orkiestrę do grania w kościele. Wynik taki, że wszystkie nabożeństwa i procesje zostały ograne przez zespół straży, nie mówiąc już o wartach przy grobie” – raportowano.
Dużym wydarzeniem dla parafii była wizytacja biskupia, która rozpoczęła się 21 maja 1961 roku. Lokalne władze zabroniły uroczystego powitania bp. Piotra Dudźca na trasie przejazdu. Jednocześnie tego samego dnia komunistyczne Zjednoczone Stronnictwo Ludowe zorganizowało w Strzegowie festyn ludowy. W ramach „zabezpieczenia wizytacji biskupiej w parafii Strzegowo”, w oczekiwaniu „wrogich wystąpień” duchownych i wiernych, bezpieka zaplanowała zbieranie informacji o przygotowaniach i przebiegu wizytacji oraz o nastrojach panujących podczas festynu. W tym celu wysłano na miejsce dwóch funkcjonariuszy SB, wykorzystano również miejscowy posterunek Milicji Obywatelskiej oraz informacje od tajnego współpracownika o pseudonimie „Dąb”. Szczegółowy raport z wizytacji przedstawiał przebieg uroczystości i treść wygłoszonych kazań. Zaobserwowano obecność większości uczestników festynu ludowego podczas powitania biskupa. Nie odnotowano również jakichkolwiek incydentów.
Do napisania artykułu wykorzystano materiały archiwalne o sygnaturze IPN BU 0201/64.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół