• facebook
  • rss
  • Pasjonaci w koloratkach

    am

    dodane 14.07.2015 09:12

    W Płocku odbyły się XIV Szachowe Mistrzostwa Polski Duchowieństwa. W grze uczestniczyło 24 zawodników, w tym księża, 2 kleryków, a nawet kandydatka do życia konsekrowanego.

    Było już Zakopane; był też m.in. Gdańsk, Radom, Lublin, Warszawa, Łódź, Koszalin, Siedlce. W tym roku gospodarzem turnieju został Płock. Rozgrywki w szachach klasycznych odbywały się gmachu Wyższego Seminarium Duchownego.

    - W pewnym momencie zobaczyliśmy, że jest dużo księży, którzy grają w szachy. Wielu z nich jeździ od dawna na turnieje. A jest wiele takich turniejów branżowych, np. dla  lekarzy, służb mundurowych, przedsiębiorców, nauczycieli. To pomaga w integracji środowisk - wyjaśnia ks. Krzysztof Domaraczeńko, z komitetu organizacyjnego Mistrzostw. W tym roku - poświęconym życiu konsekrowanemu, miała być poszerzona formuła; do gry zostali zaproszeni członkowie zgromadzeń zakonnych. W turnieju mieli wziąć udział także duchowni prawosławni. Tym razem nie do końca się to udało, ale i tak liczba zawodników w Płocku była spora. Ks. Krzysztof zwraca uwagę, że szachiści pokonują często setki kilometrów, żeby zagrać. W Mistrzostwach w Płocku wzięła udział jedna kobieta - Agnieszka Kołtuniak z Warszawy, przygotowująca się do jednej z form życia konsekrowanego, a także franciszkanie, pallotyn, misjonarz. Jeden z zawodników - księży przyjechał z Wielkiej Brytanii.

    W przedostatnim dniu turnieju już widać było emocje, towarzyszące uczestnikom, sprawdzającym po kolejnej rundzie ogólną klasyfikację. Pytani, co jest szczególnego w szachach, odpowiadali: dobra rywalizacja. -  Szachy pomagają rozwijać myślenie, przewidywanie, logikę, pamięć. Mam konkretne przykłady wśród wychowanków, którzy zdawali egzamin gimnazjalny - mówi ks. Krzysztof, cytując z pamięci nazwiska i zawrotnie wysokie noty swoich uczniów, szachistów. - Dzieci grają dzisiaj przeważnie na komputerach, ale wychodzimy naprzeciw, żeby oderwać ich od komputerów. W szachach to jest wyjątkowe, że siada dziadek i dziecko i nie zawsze wygra dziadek… - mówi ks. Domaraczeńko, który sam zaczął grać w dzieciństwie.

    Zwycięzcą tego turnieju został ks. Stanisław Bąk z archidiecezji przemyskiej, a za nim uplasowali się: kl. Fabian Domagalski (WSD Kalisz) i ks. Sławomir Pawłowski (Lublin). W turnieju uczestniczyło 3 księży diecezji płockiej: ks. inf. Tadeusz Rutowski, ks. Józef Szczeciński i ks. Wojciech Paradowski.

    Patronat nad turniejem objął m.in. bp Piotr Libera. Zwycięzcy otrzymali pamiątkowe puchary (m.in.dodatkowo za najładniejszą partię i za fair play) oraz nagrody książkowe.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół