• facebook
  • rss
  • Może czytali je święci?

    Wojciech Ostrowski

    |

    Gość Płocki 24/2015

    dodane 11.06.2015 00:00

    Starodruki z klasztoru ojców pasjonistów „zeszły” z półek. Mogli je oglądać uczestnicy rajdu rowerowego i Nocy Bibliotek – imprez zorganizowanych przez lokalnych bibliotekarzy.

    Rajd rowerowy „Odjazdowy Bibliotekarz” staje się w Przasnyszu już tradycją. Trzecia edycja tego wydarzenia zebrała, tak jak poprzednie, sporą grupę miłośników książek i aktywnego spędzania czasu. I tak jak w latach ubiegłych na ich rajdowym szlaku znalazł się kościół.


    Milton ilustrowany
i inne rarytasy


    Po Rostkowie i Świętym Miejscu tym razem przyszła kolej na sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w Przasnyszu. Jego historię przybliżył
o. Paweł Wójcik. Uczestnicy rajdu zwiedzili pobernardyński zespół kościelno-klasztorny, którego gospodarzami od 1923 r. są ojcowie pasjoniści. Goście mieli niecodzienną okazję zejścia do krypty, spaceru po ogrodach, a także obejrzenia zabytkowych ornatów oraz starych książek z klasztornej biblioteki. 
Wybrane tomy z tego księgozbioru zostały zaprezentowane wszystkim zainteresowanym także wieczorem, podczas Nocy Bibliotek. Wśród eksponowanych woluminów najcenniejsze były XVIII-wieczne starodruki: brewiarze, katechizmy po łacinie i po niemiecku, tłumaczony z języka francuskiego „Wywod Gruntowney y Niewzruszoney Ufnosci W Miłosierdziu Boskim” z odręczną dedykacją ofiarodawczyni JW Sierakowskiej dla Marcina Guczkowskiego. Zwiedzający z zainteresowaniem pochylali się także nad książkami z XIX wieku. Szczególne wrażenie robiły dwa eksponaty: uszkodzony przez ogień modlitewnik oraz monumentalne wydanie „Raju Utraconego” Johna Miltona w języku niemieckim z przepięknymi ilustracjami słynnego rysownika Gustawa Dore’a.
Białe kruki ze swojego księgozbioru zaprezentował także przasnyski lekarz weterynarii i kolekcjoner Waldemar Krzyżewski. Wśród udostępnionych przez niego woluminów znajdował się zbiór kazań z 1714 r. oraz „Historia Kościoła” po francusku z 1743 roku. Jak wyjaśnił sam kolekcjoner, najcenniejszym z prezentowanych przez niego woluminów jest księga zmarłych ojców i braci z zakonu bernardynów z roku 1750. – Zawiera ona imiona zakonników także z przasnyskiego klasztoru i dlatego jest mi szczególnie bliska – wyjaśnia Waldemar Krzyżewski.


    Ratowany skarb


    Okazją do publicznego zaprezentowania wybranych pozycji z biblioteki klasztoru ojców pasjonistów stały się rozpoczęte tam niedawno prace porządkowo-inwentaryzacyjne. – Potrzebę ich podjęcia zasygnalizowała nam Janina Żbikowska, regionalistka, emerytowana kierowniczka Muzeum Historycznego. Zwróciłam się do przeora o. Wiesława Wiśniewskiego, a on chętnie skorzystał z tej propozycji współpracy – mówi Małgorzata Sobiesiak, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej. Na początku roku do pracy w klasztornej bibliotece przystąpił zespół pod kierunkiem Wandy Zagroby. – To nie tylko misja, ale także zaszczyt. Kiedy oglądam te zbiory, zastanawiam się, kto trzymał je w dłoniach. Może byli to jacyś święci? Ta praca działa na moją wyobraźnię, bo każda książka to inna historia. Warto zadbać o ten księgozbiór, żeby nie niszczał. To skarb naszego miasta. Czas mija, a my chcemy to dziedzictwo chronić – wyjaśnia bibliotekarka. 
Praca jej zespołu wymaga wiele czasu. Najpierw trzeba pozbyć się tych tomów, które nie mają dziś już większej wartości, np. książek telefonicznych. Potem przyjdzie czas na uporządkowanie i skatalogowanie księgozbioru. Przez kilka wieków przechodził on różne koleje losu, podobnie jak cały klasztor. Zachowane starodruki to zapewne pozostałości jeszcze po bibliotece bernardynów. Są wśród nich tak niezwykłe okazy jak „Fasciculus Rerum Curlandicarum”, czyli wydany w 1729 r. zbiór dokumentów dotyczących księstwa Kurlandii, czy „Traktat o siedmiu sakramentach” po łacinie, którego wieku ani autora nie udało się jeszcze ustalić. Przez kolejne lata księgozbiór rozrastał się nie tylko o pozycje z zakresu teologii czy filozofii. Jest bardzo wiele książek beletrystycznych. O tym, jak szerokie były zainteresowania gospodarzy klasztoru, świadczy m.in. egzemplarz „Historii Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików). Krótki kurs”. Co ciekawe, funkcję klasztornego bibliotekarza pełnił kiedyś o. Michał Stolarczyk, jeden z tłumaczy Biblii Tysiąclecia. Na ślady jego działalności nietrudno zresztą trafić.
– Każda półka niesie jakąś tajemnicę i dreszcz emocji. Nie wiemy, co jeszcze znajdziemy. Mam takie ciche marzenie, że uda nam się znaleźć jakieś rękopisy kazań sługi Bożego o. Bernarda Kryszkiewicza, który mieszkał kiedyś w tym klasztorze – mówi Wanda Zagroba.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół