• facebook
  • rss
  • Papieski kucharz w klasztornej kuchni

    Agnieszka Kocznur

    |

    Gość Płocki 09/2015

    dodane 26.02.2015 00:00

    W Czerwińsku nad Wisłą zdrowego żywienia i gotowania uczył mistrz kuchni Giancarlo Russo, Sycylijczyk, który gotował dla Jana Pawła II i Benedykta XVI.


    Mistrz włoskiej kuchni pojawił się w Czerwińsku na zaproszenie Ośrodka Młodzieżowego EMAUS, działającego na terenie klasztoru. – Mogliśmy zobaczyć niebywałe doświadczenie i mistrzowski talent w czasie warsztatów prowadzonych dla 20 osób. Wszystkich ujęły rozbrajające żarty, włoski temperament i fachowość w przygotowywaniu potraw. Włoski mistrz zapalił nas do odkrywania w gotowaniu prawdziwej kulinarnej przygody. Dla naszej kuchni to było wielkie święto – mówi ks. Przemysław Kawecki, salezjanin.

    
Giancarlo Russo to jedyny w Polsce oficjalny kucharz przygotowujący dania dla dwóch papieży – Jana Pawła II i Benedykta XVI oraz delegacji z Watykanu podczas pielgrzymek papieskich do Polski. W swojej karierze gotował też dla znanych polityków, biznesmenów, aktorów w Polsce i we Włoszech. Zamiłowanie do kuchni przejął po ojcu, który prowadził własną restaurację na Sycylii.
W czasie zwiedzania czerwińskiego opactwa prowadzonego przez salezjanów mistrz kuchni przyznał, że bardzo bliski jest mu św. Jan Bosko, bo pracował w Turynie. A tam gra drużyna Juventus Turyn, której on kibicuje. – Gdy miałem 9 lat, mama chciała wysłać mnie do szkoły salezjańskiej, ale ja broniłem się rękami i nogami, aby zostać w domu. A dziś wylądowałem u was w klasztorze, żeby gotować dla młodzieży ks. Bosko – mówił z uśmiechem Sycylijczyk. 
W Czerwińsku zdradził też swoje wielkie marzenie – chciałby przygotować coś dla papieża Franciszka, kiedy przyjedzie na Światowe Dni Młodzieży do Polski. – Prezydentów są setki, papież jest jeden – to wielkie wyróżnienie gotować dla głowy Kościoła – mówił Giancarlo. 
Włoski kucharz uczył w czasie kilkugodzinnych warsztatów, jak robić własnoręcznie prawdziwy włoski makaron i przygotowywać kilka rodzajów sosów do spaghetti.
– Gdy pokazaliśmy Giancarlo naszą starą kuchnię, gdzie można gotować na żywym ogniu, nasz gość był zachwycony. Mówił, że taka kuchnia daje najzdrowszy i najsmaczniejszy smak. Dla niego było to chyba większe odkrycie niż nasza czerwińska kaplica – przyznał ks. Kawecki. Wielkim finałem warsztatów była uroczysta kolacja na 30 osób. Włoskie specjały smakowali m.in. uczestnicy kursu i wychowankowie czerwińskiego oratorium.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół