Nowy numer 16/2018 Archiwum

Wybrał go Jan Paweł II

Mija 30 lat od nominacji ks. Romana Marcinkowskiego na biskupa pomocniczego naszej diecezji. 
Za kilka miesięcy ksiądz biskup będzie świętował 
również 50-lecie kapłaństwa.

Nieocenione jest doświadczenie i znajomość diecezji, księży i wiernych świeckich, którą w ciągu 50 lat kapłaństwa i 30 lat biskupstwa zdobył bp Marcinkowski. W posługę biskupią wszedł z pasją duszpasterza i katechety, którą do dziś w nim podziwiamy. Jego nauczanie, a zwłaszcza udzielanie sakramentu bierzmowania są wymownym potwierdzeniem biskupiego zawołania: „Idąc nauczajcie”.


Ksiądz biskup urodził się 28 lu-
tego 1942 roku w parafii Szczutowo. 13 czerwca 1965 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował jako wikariusz w Imielnicy, Ciechanowie, Pałukach, Bodzanowie i w parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Płocku. Odbył specjalistyczne studia z katechetyki na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. To ks. Roman Marcinkowski rozpoczął wiele duszpasterskich inicjatyw, które do dziś są realizowane w diecezji: m.in. rekolekcje dla maturzystów i diecezjalną pielgrzymkę maturzystów na Jasną Górę. 
Pełnił funkcję diecezjalnego wizytatora religii i diecezjalnego duszpasterza rodzin. „Poza odpowiedzialnością za katechezę, miałem też cały ogromny obszar duszpasterstwa rodzin. Ono się wtedy w naszej diecezji tworzyło. Starałem się w niektórych dekanatach, przygotować kompetentne osoby świeckie, do podjęcia pracy z narzeczonymi przygotowującymi się do małżeństwa (…) Zachowałem w swoich wspomnieniach zapał, gorliwość, systematyczność ludzi, którzy chcieli, jak najlepiej przygotować się do pracy w Poradnictwie Rodzinnym. Mam wiele niepokoju, że wiele rzeczy się nie udało. Wówczas to wszystko było nowe. A to, co nowe, nie zyskuje od razu powszechnej aprobaty, uznania. Tylko się przebija z oporami wobec przeciwności, nieraz bardzo powoli” – wspominał bp Roman w wywiadzie, który ukazał się w dedykowanej mu w 2005 roku księdze pamiątkowej.
W kurii diecezjalnej ks. Roman Marcinkowski pełnił również funkcję dyrektora Wydziału Katechetycznego i Wydziału Duszpasterskiego. Był to początek lat 80. i czas wprowadzenia stanu wojennego. „Tak się stało, że bp Sikorski wyznaczył mnie, bym zajął się internowanymi, bym nawiązał kontakt z ośrodkami internowania. Ludzi z naszej diecezji wywożono do dwóch ośrodków internowania: do Mielęcina koło Włocławka (osoby z Płocka) i do Iławy (ludzi głównie z rejonu mławskiego, przasnyskiego i ciechanowskiego). W krótkim czasie sporządziłem listę internowanych. Nawiązaliśmy kontakt z ich rodzinami. Zorganizowaliśmy dla nich wsparcie, rozeznając stan rodziny. Pierwsza pomoc, jaką otrzymali, była ze strony Kościoła. Odwiedziłem ośrodek w Mielęcinie i Iławie. Odprawiałem tam Mszę św. Widziałem z bliska postawy i determinację tych ludzi. Pomoc Kościoła była dla nich czymś niezmiernie ważnym i podtrzymującym ich na duchu. Mieli łzy w oczach, bo w miejscu, gdzie pogardzano nimi, traktowano ich jak wrogów ustroju, gdzie najgorsze słowa o nich wypowiadano, spotkali Kościół, który się z nimi solidaryzuje, który staje im do pomocy. W Mielęcinie rozpoznałem swoich uczniów, których katechizowałem. To była wielka sprawa, którą Kościół podjął” – tak wspominał tamten czas bp Roman w tym samym wywiadzie. 
Właśnie z takim m.in. doświadczeniem, w 1985 roku ks. Roman Marcinkowski wszedł w sprawowanie posługi biskupiej. 23 lutego został mianowany przez św. Jana Pawła II biskupem pomocniczym diecezji płockiej. Sakrę przyjął 13 kwietnia 1985 roku w katedrze płockiej, z rąk kard. Józefa Glempa, prymasa Polski. W 1999 
i 2007 roku zarządzał diecezją płocką jako administrator, do czasu powołania nowych ordynariuszy przez Stolicę Apostolską. Przewodniczył pracom zespołu opracowującego „Katechizm Płocki”. Jest opiekunem krajowym Legionu Maryi.
„Jak współczesny człowiek pragnie zrzucić z siebie ciężar krzyża, wyrzeczenia, trudu, człowieczeństwa, czy wreszcie chrześcijaństwa, jak pragnie to chrześcijaństwo w przemyślny sposób uczynić wygodnym, pogodzić grzech i świętość, dobro i zło, miłość i nienawiść, które przecież w rzeczywistości są nie do pogodzenia. Może warto zastanowić się, czy moje chrześcijaństwo, nie jest takim wygodnym chrześcijaństwem na kółkach?” – słowa bp. Romana skierowane kilka lat temu do maturzystów na Jasnej Górze, zdają się nabierać mocy i niepokoić każdego, kto ich dzisiaj słucha.
Dziękujemy Księdzu Biskupowi za posługę, cenne słowa pouczeń, kapłańskie doświadczenie i miłość do Kościoła, której świadkami jesteśmy od tylu lat.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma