Nowy numer 16/2018 Archiwum

Ćwierć wieku z potrzebującymi

Od 25 lat Caritas diecezjalna pomaga chorym, także tym w najcięższej sytuacji.

Ten rok rozpoczyna się pod znakiem Caritas, która w całej Polsce obchodzi jubileusz ćwierćwiecza. Jej odrodzenie nastąpiło w 1990 r., po czasach likwidacji struktur przez reżimowe rządy komunistyczne i utajonej działalności dobroczynnej Kościoła.

W diecezji płockiej ta największa katolicka organizacja charytatywna stawia sobie za zadanie przede wszystkim opiekę nad chorymi, prowadząc hospicja stacjonarne w Płocku i Pułtusku, hospicja domowe, zakłady opieki zdrowotnej, dom dziennego pobytu dla osób z chorobą Alzheimera, Warsztaty Terapii Zajęciowej czy centra pielęgniarstwa rodzinnego w różnych miastach diecezji. O najtrudniejszym odcinku tej działalności mówi Anna Lewandowska, szefowa hospicjum stacjonarnego w Płocku, które działa od 13 lat. – Wiele osób jest nieprzygotowanych na ostatni okres życia, który przeważnie przychodzi nie w porę. Ludzie walczą o każdy dzień, odpychają od siebie te rzeczy, które są nieuchronne. Sami pacjenci są zwykle w większym stopniu przygotowani na odejście niż ich rodziny. Dlatego dużą rolę pełni pomoc psychologa, który pracuje nie tylko z pacjentem, ale i z ich najbliższymi, żeby jak najlepiej, najpełniej ten czas wykorzystali. Rolą hospicjum jest także opieka nad rodzinami w żałobie. W hospicjum stacjonarnym Caritas w Płocku przebywa rocznie do 170 pacjentów; podobna liczba pozostaje pod opieką w hospicjach domowych, w Płocku i okolicy. Nad chorymi czuwają zespoły specjalistów złożone z lekarzy, pielęgniarek, salowych, rehabilitanta, księdza, psychologa i pracownika socjalnego. – Chorzy odchodzą w naszych hospicjach spokojnie, wyciszeni środkami przeciwbólowymi. Takie jest zresztą założenie opieki hospicyjnej, by ludzie odchodzili w spokoju, pogodzeni z rodziną, pogodzeni z Bogiem i z własnymi sprawami – dodaje Anna Lewandowska. – Utrzymanie tego miejsca, podobnie jak i innych placówek medycznych, jest dla Caritas priorytetem, ale staje się też coraz większym wyzwaniem – zwraca uwagę dyrektor ks. Szczepan Bugaj. Hospicjum stacjonarne Caritas w Płocku ma 13 łóżek, chociaż Narodowy Fundusz Zdrowia zakontraktował obecnie tylko 9; resztę musi dofinansować sama Caritas. – W stacjonarnym hospicjum, które jest nieodpłatne, trzeba zapewnić pacjentowi dosłownie wszystko: opiekę, posiłki, sprzęt medyczny, leki, środki przeciwbólowe; przy czym NFZ pokrywa z tego do 70 procent – tłumaczy Anna Lewandowska. Jednocześnie lista chorych, którzy muszą znaleźć się pod opieką w hospicjum domowym czy stacjonarnym, jest zwykle większa od liczby osób, które mogą być przyjęte pod skrzydła placówek Caritas. Dzięki możliwości odpisywania jednego procenta od podatku dochodowego można wesprzeć te dzieła Caritas diecezjalnej. Pieniądze te przekazywane są na krajowe konto organizacji (w zeznaniu podatkowym wystarczy wpisać jako organizację pożytku publicznego „Caritas Polska KRS: 0000198645; z informacją uzupełniającą „Caritas Płock”). Jak mówi ks. Adam Przeradzki, wicedyrektor Caritas diecezjalnej, za te pieniądze Caritas kupuje sprzęt rehabilitacyjny dla hospicjów.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma