• facebook
  • rss
  • Nie zabiegał o poklask

    am

    dodane 06.10.2014 16:28

    Zakończyły się uroczystości pogrzebowe śp. Andrzeja Drętkiewicza w płockiej katedrze. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył bp Piotr Libera. Zmarły został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

      Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył w płockiej katedrze bp Piotr Libera
    Agnieszka Małecka /Foto Gość
    Zmarły w wieku 59 lat Andrzej Drętkiewicz żegnany był przed parlamentarzystów ziemi płockiej, wojewodę mazowieckiego Jacka Kozłowskiego, prezydenta Płocka Andrzeja Nowakowskiego, przedstawicieli służb mundurowych, oświatowych, płocką „Solidarność” i wielu mieszkańców miasta. Wojewoda mazowiecki przekazał rodzinie zmarłego najwyższe państwowe odznaczenie - Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, jakie przyznał Andrzejowi Drętkiewiczowi prezydent RP Bronisław Komorowski.

    - „Samarytańską” lekcję otrzymujemy dzisiaj, w dniu pożegnania pana Andrzeja Drętkiewicza, pierwszego niekomunistycznego prezydenta Płocka po wojnie oraz ostatniego wojewody województwa płockiego, my, kapłani - odpowiedzialni za ducha tego miasta oraz wszyscy, na których barkach spoczywa ciężar służby społecznej - mówił podczas homilii pogrzebowej bp Piotr Libera. Ordynariusz płocki wspominał sylwetkę zmarłego i jego wielkie zasługi dla miasta i jego mieszkańców.

    - Andrzej Drętkiewicz nie pochodził stąd i do 1990 roku ten młody Wielkopolanin, od niedawna osiadły w Płocku, niewielu był znany. I oto w wieku zaledwie 35 lat zostaje powołany przez wybraną w pierwszych demokratycznych wyborach samorządowych Radę Miasta na prezydenta Grodu Krzywoustego. Ówcześni księża z kościoła św. Jana Chrzciciela wspominają, że często, prawie niezauważony, brał udział w porannej Mszy św. w tej świątyni i zaraz po błogosławieństwie wyruszał do ratusza, do pracy. Tak samo niemal w ukryciu uczestniczył w uroczystych celebrach tutaj, w katedrze, a zwłaszcza w Sanktuarium Miłosierdzia. „Cichy Samarytanin wiary”, chciałoby się powiedzieć... Okazało się to szczególnie podczas pielgrzymki św. Jana Pawła II do Płocka w 1991 roku, gdy bez rozgłosu, acz z wielkim oddaniem i konsekwencją, znosząc niemało upokorzeń z różnych stron, przygotowywał miasto na godne przyjęcie Wielkiego Gościa... Tak, cichy samarytanin wiary... - mówił bp Piotr.

      Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski przyznany pośmiertnie Andrzejowi Drętkiewiczowi
    Agnieszka Małecka /Foto Gość
    - Wiele osób zawdzięcza mu jako dobremu inwestorowi pracę, wiele małżeństw - mieszkanie komunalne, miasto - dobrej jakości wodę z nowoczesnej stacji uzdatniania, liczne dzieci z uboższych rodzin - wypoczynek na koloniach, młode talenty - wsparcie z „Fundacji Płockiej”. Jego pensja wynosiła wtedy tyle, co pensja dyrektora zakładu komunalnego, a radni za dietę mogli co najwyżej raz na jakiś czas pójść na średniej klasy obiad do restauracji. „Na więcej nie wystarczyło” opowiadał po latach. Nawet polityczni oponenci mówią, że „był fantastycznym, uczciwym, skromnym i mądrym, pełnym niezłomnych zasad człowiekiem” - mówił dalej płocki ordynariusz.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół