• facebook
  • rss
  • Ekobomba w Ciółkowie

    Agnieszka Kocznur, Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 30/2014

    dodane 24.07.2014 00:00

    Społeczeństwo. Niemal trzy ostatnie miesiące mieszkańcy Ciółkowa k. Płocka protestują i walczą z urzędniczą machiną o zaprzestanie działalności kompostowni w ich sąsiedztwie. Nawet jeśli sprawa zakończy się pomyślnie, to skutki będą trwałe.

    O Ciółkowie w gminie Radzanowo, niedaleko Płocka, głośno zrobiło się w maju, gdy mieszkańcy zaczęli protestować przeciwko kompostowni Ecoriver, która powstała w ich sąsiedztwie. Mieszkańcy skarżyli się na fetor z kompostowni oraz na dziwną ciecz, która wypływa z terenu zakładu na pobliskie pola. Substancja dosłownie wypaliła spory fragment zboża i ziemi. Ale najgłośniej ludzie mówią o śmierci dwojga dzieci z tego terenu. Te nagłe zgony wiążą z obecnością zakładu. Przez ostatnie trzy miesiące mieszkańcy Ciółkowa pisali skargi do władz, okupowali gabinet wójta gminy Radzanowo, pikietowali przed siedzibą Starostwa Powiatowego w Płocku. Dzień i noc blokują drogę dojazdową do kompostowni. Sprawa trafiła w czerwcu do prokuratury rejonowej w Płocku. Ale zakład ciągle może działać.

    Wstęp do dramatu

    Tam, gdzie teraz jest kompostownia, kiedyś działał zakład nazywany „pieczarkarnią”. Produkował podłoże do hodowli tych grzybów i nie przeszkadzał mieszkańcom wsi. Na kompostownię mieszkańcy Ciółkowa od początku nie chcieli się zgodzić. – Pierwsze dokumenty, jakie docierały do nas w 2011 r., informowały, że ma być tu kompostownia. I myśmy już wtedy napisali, że się na to nie zgadzamy. W 2012 przysłano te same dokumenty, a my odpowiedzieliśmy – nie. To w 2013 roku ktoś „niby przeprowadził” konsultacje społeczne, tyle że nas nikt o nic nie pytał – mówili nam mieszkańcy okupujący drogę dojazdową do zakładu. Danuta Bereszczyńska, sołtys Ciółkowa, wspominała, że to ostatnie pismo utknęło gdzieś w urzędzie gminy i do niej nie dotarło. W grudniu ubiegłego roku starostwo powiatowe w Płocku wydało firmie Ecoriver Sp. z o. o. w Warszawie zezwolenie na działalność we wsi Ciółkowo, w gminie Radzanowo. Wójt Tadeusz Pokorski podpisał 10-letnią umowę z firmą Ecoriver. Wydał też zezwolenie na zbieranie i przetwarzanie 37 rodzajów odpadów, natomiast starosta płocki był liberalniejszy i zezwolił na gromadzenie oraz kompostowanie 67 rodzajów odpadów. – Decyzja środowiskowa jest dla nas pewną wykładnią do dalszych działań. A w tym przypadku była decyzja środowiskowa, wydana przez wójta gminy, były konsultacje społeczne, czyli był czas na odwołanie się od niej. Trzeba pamiętać, że nasza decyzja jest tylko decyzją sektorową, pewnym elementem. A tu ważne są też wszystkie inne zezwolenia – mówi Maja Syska-Żelechowska, dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa Starostwa Powiatowego w Płocku. – W naszym zezwoleniu były wymienione odpady biodegradowalne. Rozumiemy, że skład tego, co tam jest gromadzone, jest znany właścicielom – dodaje pani dyrektor. Późniejsze kontrole, zarówno inspektora nadzoru budowlanego, jak i Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska wykazały jednak, że firma dopuściła się wielu uchybień. Odpady leżą na nieutwardzonym terenie, a spod nich wypływają ścieki. W zakładzie nie ma kurtyn antyodorowych. W końcu marca starosta płocki wezwał właścicieli zakładu do usunięcia nieprawidłowości. W maju WIOŚ wstrzymał działalność firmy, polegającą na odprowadzaniu ścieków do środowiska poza teren zakładu.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół