• facebook
  • rss
  • Co zostawia po sobie święty?

    dodane 15.05.2014 00:00

    „Proszę księdza, a jak się nazywa ta czapka?”. „A czy to jest prawdziwe?”. „Czy będzie można kupić pamiątki?”. W mobilnym muzeum Jana Pawła II
nie ma złych pytań. Dobrze, że te pytania są. Po to między innymi jest to muzeum – również po to, by budzić ciekawość.

    Najmłodsi, którzy przyszli ze swoimi wychowawcami prosto ze szkoły, nie mogli pamiętać pontyfikatu Jana Pawła II. Narty kojarzyły im się bardziej z Kamilem Stochem niż z papieżem Polakiem. Padały pytania, pojawiały się odpowiedzi, podane w ciekawej dla dzieci i młodzieży multimedialnej formie – ekrany z filmami właściwie ani przez chwilę nie pozostawały bezczynne. Najczęściej wybierane były filmy o wyborze Karola Wojtyły na papieża i o zamachu na jego życie.
Dla dorosłych wizyta w muzeum była okazją do odświeżenia pamięci i dotknięcia pamiątek, które stały się relikwiami: papieska sutanna, piuska, buty, ornat, pióro, którym pisał, brewiarz, z którego się modlił… Zwiedzający najczęściej wspominali wtedy moment wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową.

    Po jednodniowej wizycie w Nidzicy, Janowcu Kościelnym, Janowie, Dzierzgowie, Krzyno
włodze Małej, Szydłowie, Wie
czfni Kościelnej, Grzebsku, Lipowcu Kościelnym i Stupsku Multimedialne Muzeum Jana Pawła II pojechało dalej. – Ważne jest to, co pozostało: nie tylko zakupione pamiątki, obrazki i modlitewniki, ale świadomość, że pozostaje jakiś dotyk świętości, zaciekawienie osobą świętego i poczucie, że był on kimś realnym, a nie tylko postacią oglądaną na ekranach telewizorów lub w szkolnych podręcznikach – mówi ks. Tomasz Opaliński, proboszcz parafii św. Rocha w Janowie.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół