• facebook
  • rss
  • Święte słowa

    ks. Włodzimierz Piętka

    dodane 02.04.2014 15:01

    Kardynał i papież odwiedzał diecezję płocką sześć razy: pięciokrotnie jako arcybiskup krakowski i raz jako papież Jan Paweł II. O czym wtedy do nas mówił?

    Ówczesny metropolita krakowski przybył na północne Mazowsze w 1966, 1967, 1971, 1975 i 1976 roku. Jako papież odwiedził nas w czasie IV pielgrzymki apostolskiej do Polski, w 1991 roku. Choć upływa czas, teraz z większą siłą powracają słowa błogosławionego, wkrótce świętego papieża, wypowiedziane w Płocku, Rostkowie i Czerwińsku. Stają się darem i drogowskazem. Oto niektóre ważne słowa Błogosławionego powiedziane w Płocku i diecezji.

    Połączyć życie z Bogiem

    Zdajemy sobie sprawę z tego, że Kościół współczesny ma do spełnienia olbrzymie zadanie, które uświadomił nam Sobór Watykański II. Żeby streścić krótko treść Soboru, trzeba powiedzieć, że w świetle jego nauki Kościół ma posłannictwo jak gdyby wewnętrzne i zewnętrzne. Wewnętrzne - w sobie samym. Polega ono na tym, ażeby służąc Bogu, jednocząc się z Chrystusem w Duchu Świętym, uświęcać nie tylko człowieka - osobę, ale także wszystkie ludzkie wspólnoty: małżeństwa, rodziny, społeczeństwa, narody, wreszcie ludzkość całą. Uświęcać, to znaczy łączyć z Bogiem, który jest źródłem świętości, i nie może świętość inaczej stać się udziałem człowieka, czy też ludzi, wspólnot ludzkich i społeczeństw, jak tylko na tej zasadzie, że zstępuje ona ku człowiekowi od samego Boga. Pośrednikiem zaś jedynym kapłanem, który łączy nas z Bogiem wciąż, jest Jezus Chrystus

    (z przemówienia kard. Karola Wojtyły wygłoszonego w katedrze płockiej, 11 września 1971 r.)

    Człowiek do człowieka

    Dla nas w Polsce jest jak najbardziej aktualny taki klimat, który by życie ludzkie czynił bardziej ludzkim. Zagadnienie to ma może inny wymiar, aniżeli w Pierwszym i Trzecim Świecie - bogatym i biednym. Ale czy i na naszej ziemi nie jesteśmy świadkami tego, że życie ludzkie czasem staje się nieludzkie? Czy właśnie w tej epoce i w tych warunkach, które chlubią się postępem społecznym, nie następuje coś przeciwnego, że zamiast uspołecznienia jesteśmy także świadkami jakiegoś rozluźnienia; osłabienia najbardziej podstawowych więzi społecznych? Czy nie popełniamy tego błędu, że się preferuje więzi społeczne wynikające z ustroju, pracy, produkcji, urbanizacji, socjalizacji, a zaniedbuje się podstawowe więzi społeczne; te które idą od człowieka do człowieka? Podstawowa więź społeczna to jest więź rodzinna. Każdy ustrój, który rzetelnie służy uspołecznieniu, musi przede wszystkim troszczyć się o tę więź, ażeby ona była silna.

    (z przemówienia kard. Karola Wojtyły wygłoszonego w katedrze płockiej, 11 września 1971 r.)

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół