• facebook
  • rss
  • Ratowanie pereł

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 03/2014

    dodane 16.01.2014 00:00

    Bez nich trudno by sobie wyobrazić krajobraz i historię tego miasta. 


    Ważne płockie świątynie pięknieją. Odnowiony XVIII-wieczny wystrój kościoła św. Jana Chrzciciela w stylu późnego baroku zyskał już harmonijne tło w wymalowanym wnętrzu. Natomiast płocka fara wchodzi w finalny etap remontu generalnego, ale ze względu na jego szeroki zakres, na pełny efekt jeszcze trzeba trochę poczekać. W tym przedsięwzięciu potrzebne są pieniądze, czas i dużo cierpliwości.


    Praca wre


    Jesienią, podczas specjalnej konferencji poświęconej remontowi płockiej fary, proboszcz ks. Wiesław Gutowski zwrócił uwagę na znaczenie tego przedsięwzięcia, które jest remontem nie tylko kościoła, ale i ważnego zabytku dziedzictwa narodowego w tym mieście. Dzięki przeprowadzonym badaniom architektonicznym i archeologicznym licząca 657 lat fara odsłoniła wiele skrywanych tajemnic, np. pozostałości okna w kształcie rozety czy częściowo zachowany zachodni portal, który jest świadkiem dawnej przebudowy i zamiany pierwotnego położenia ołtarza i głównego wejścia.
Świątynia musiała czekać ponad 100 lat na gruntowny remont i renowację. Rozmach prac i ich tempo są możliwe dzięki dofinansowaniu z budżetu UE, uzyskanym po kilkuletnich staraniach, wiosną 2013 r. Płocczanie zdążyli się już przyzwyczaić do widoku białego, dużego namiotu, ustawionego przy kościele. Fara bowiem, od czerwca weszła w fazę właściwego remontu generalnego, dlatego życie duszpasterskie i liturgiczne zaczęło się toczyć w tej tymczasowej kaplicy.
W ciągu ostatniego półrocza wymalowano pozostałe dwie ściany elewacji kościoła (dwie też wymalowano w fazie wstępnej), zbito stare i założono nowe tynki wewnętrzne, a potem pomalowano ściany i filary, tam, gdzie były one wymienione; wstawiono też nowe okna, założono nowe centralne ogrzewanie w kościele, wymieniono instalację elektryczną, założono zaś nową instalację alarmową i nagłośnieniową. Prace remontowe objęły też zakrystię, chór i kapitularz. Została wyremontowana sygnaturka na kościele, doświetlono jego bryłę i wyremontowano dzwonnicę. Do tej długiej listy trzeba też dopisać m.in. kończącą się wymianę posadzki, którą spowolniło najpierw poszukiwanie odpowiedniego materiału, a potem huragan „Ksawery”, który uniemożliwił pracę w zakładzie kamieniarskim. Jednak w większości, jak zapewnia ks. proboszcz, prace prowadzone są zgodnie z harmonogramem.
Pomimo prac i użytkowania tymczasowej kaplicy, życie duszpastersko-liturgiczne toczy się w płockiej farze normalnym trybem. Dość przypomnieć, że nie przeszkodziło to wielkiej akcji ewangelizacyjnej „Przystań Miłosierdzie”. Na Boże Narodzenie parafianie na krótko znowu gromadzili się w kościele, ale od początku roku prace są kontynuowane. Jak zauważa ks. Gutowski, potrzeba tu dużo i modlitwy i ofiar materialnych, bo parafia, otrzymując dotację, musi zadbać też o wkład własny. Sam, jak mówi, codziennie modli się w intencji remontu.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół