• facebook
  • rss
  • Gdy pytasz o Boga...

    Dominik Nowakowski

    dodane 08.11.2013 12:30

    Wykład o. prof. Jacka Salija otworzył drugi rok działalności Płońskiej Akademii ABC Chrześcijaństwa, która gromadzi słuchaczy w parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Płońsku.

    Teolog z warszawskiego UKSW w swojej prelekcji powoływał się m.in. na konstytucję dogmatyczną o wierze katolickiej ”Dei Filius” Soboru Watykańskiego I. Przypominał cztery aspekty, w których nasze poznanie Pana Boga jedynie rozumem może być zaciemnione.

    - W czterech momentach grzech może osłabić lub nawet zablokować nasze możliwości poznania Stwórcy. Po pierwsze, na skutek tego, że jesteśmy grzeszni to poznanie – i też nie przez wszystkich – odbywa się naturalnymi władzami poznawczymi. Po drugie, nie od razu tak się dzieje – czasem sporo trzeba się naszukać – tłumaczył znany dogmatyk. – Po trzecie, nie zawsze z całą pewnością i wreszcie nieraz z domieszką błędu. Te wszystkie momenty mogą być usunięte dzięki łasce Bożej i otwarciu się na Boże objawienie.

    O. Salij poszukiwał również związku ateizmu z grzechem. – Ateizm jest owocem grzechu w tym sensie, że jeślibyśmy jako ludzie nie popadli w grzech to niewątpliwie nie byłoby niewierzących. Jest jeden jedyny wyjątek, kiedy wolno mi komuś powiedzieć, że jego niewiara jest skutkiem złego postępowania – wolno mówić mi to w miłości. Bo gdybyś więcej się zatroszczył o swoją moralność to najprawdopodobniej Bóg by się przed tobą odsłonił, a tak jakaś chmura ci Go zasłania – zwracał uwagę teolog.

    Wykładowca podając konkretne przykłady, sięgał m.in. do osoby św. Augustyna, który zaczął szukać Boga bliżej Kościoła. – Doszedł do momentu, gdzie miał 100-procentową pewność, że prawda o Bogu jest w kościele katolickim i rozumiał jednocześnie, że wciąż jest jeszcze niewierzący. Swoje nawrócenie odkrył w liście św. Apostoła Pawła do Rzymian: ”Nie w ucztach i przeteczeństwie, nie w rozpuście i pijaństwie, ale Pana naszego Jezusa Chrystusa w sercach swoich noście” – cytował dominikanin. – To, co mu przeszkadzało w uwierzeniu to była znajomość samego siebie. Jego dotychczasowe życie wprowadziło w nim tyle nieporządku moralnego, że myślał, iż nie da rady żyć po chrześcijańsku. Aż wreszcie zrozumiał, że Bóg mu dopomoże.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół