• facebook
  • rss
  • Klub poszukiwaczy zabytków

    ks. Radek Dąbrowski

    |

    Gość Płocki 36/2013

    dodane 05.09.2013 00:00

    Idea jest prosta jak dziecięca zabawa: ktoś gdzieś ukrył jakiś „skarb”, a ty otrzymujesz wskazówki, jak do niego dotrzeć. W drogę!

    Czy pamiętasz zabawy z dzieciństwa, w których niczym filmowy Indiana Jones stawałeś się poszukiwaczem skarbów? Albo te emocje, kiedy czytało się „Wyspę skarbów” i pojawiała się myśl, że a nuż – może piraci i w Polsce jakieś zrabowane złoto poukrywali? Że co? Że to nie Karaiby i nie było u nas piratów? Nie szkodzi. W wyobraźni wszystko jest możliwe. A to, co było niegdyś dziecięcym marzeniem, może być dziś zrealizowane poprzez coraz popularniejszą grę terenową zwaną geocaching. Na czym ona polega?

    GPS nie tylko w samochodzie

    Zasady są bardzo jasne. Jeden z uczestników ukrywa skrzynkę, która zawiera skarby. Są to najczęściej jakieś małe gadżety na wymianę, przeznaczone dla odkrywców. Mapę, opis miejsca ukrycia, współrzędne nawigacji GPS lub zagadkę wskazującą usytuowanie obiektu publikuje się na specjalnej stronie internetowej poświęconej tej właśnie grze. Poszukiwacz, idąc za wskazówkami i najczęściej posługując się odbiornikiem GPS, dociera do opisanego punktu i zdobywa „kesza”, czyli pamiątkowy drobiazg, i wpisuje się do specjalnego dziennika, który znajduje się w skrytce. Uważnie przy tym rozgląda się wokoło, bo skrzynki chowane są zazwyczaj w pobliżu obiektów, które warto odwiedzić i zwiedzić. Mogą to być zabytkowe budowle, pomniki przyrody, różne osobliwości. Idea geocachingu ma jeszcze i ten walor, że zabawa adresowana jest absolutnie do każdego. Szczegółowa legenda na mapie ukrycia skrzynki pokazuje, czy miejsce może być odwiedzane przez niepełnosprawnych, rodziców z dziećmi lub jakie narzędzia mogą być pomocne w poszukiwaniach. O każdym zdobytym geopunkcie gracz informuje na stronie internetowej, z której zaczerpnął wiadomość o skrytce i dzięki temu można zobaczyć, że lokalne zabytki i miejsca rzadko opisywane w turystycznych przewodnikach zwiedzają nie tylko miejscowi. Bywają gracze ze wszystkich stron Polski, a i wielkim zaskoczeniem nie będzie odnalezienie wpisu uczestników z krajów z nami sąsiadujących, a nawet Kanady czy USA. Zabawa w geocaching zapoczątkowana została właśnie w Stanach. Bardzo szybko zadomowiła się i u nas z racji olbrzymich zasobów kulturowych i przyrodniczych. Mamy się czym pochwalić – w Polsce znajduje się ponad 9 tys. skrytek, a wiele miejsc wciąż jeszcze czeka na zwrócenie na nie uwagi.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół