• facebook
  • rss
  • Napisać mandylion

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 34/2013

    dodane 22.08.2013 00:00

    Na zewnątrz słychać głośną muzykę współczesną i uliczny gwar. We wnętrzu – śpiewy chorałowe. Profanum walczy z sacrum. Tworzenie ikon w sercu miasta jest sporym wyzwaniem.

    Spotkanie z ikoną jest dla mnie doświadczeniem bardzo głębokim i osobistym. Każda z nas może tu szukać czegoś innego. Ja niemal stykam się z Jezusem. Na pewno nie jest to zwykłe malowanie obrazu – mówi pani Anna, jedna z uczestniczek warsztatów. Pierwsze takie zajęcia w Płocku zorganizowała Katarzyna Kobuszewska, plastyk i ikonopistka. Jako temat odpowiedni dla nowicjuszy w tej sztuce wybrała mandylion, czyli taki typ ikony, który przedstawia twarz Chrystusa odbitą na chuście.

    Niewielka grupa – cztery uczestniczki i prowadząca – w każdą sobotę wakacji odrywa się od codziennych zajęć i daje pochłonąć sztuce ikonopisania. Adeptki tej sztuki najpierw samodzielnie przygotowywały samą deskę, potem robiły rylcem zarys postaci, nakładały sankir; ostatni etap to stopniowe rozjaśnianie twarzy Chrystusa. Z każdą godziną i spotkaniem ta twarz coraz bardziej się uwidacznia w poszczególnych pracach, które, choć są wzorowane na konkretnych przedstawieniach (np. Uszakowa), zachowują oryginalność ich autorek. – Nie ma dwóch identycznych ikon. Zawsze zachęcam, by bronić się przed twierdzeniem, że jesteśmy tylko kopistami. Każdy wkłada w swoją pracę coś od siebie – tłumaczy pani Kasia. Jest przekonana, że ten rodzaj sztuki może być skierowany do wszystkich pokoleń. Jej kilkuletnia córka niedawno sama wykonała ikonę, chociaż mama śmieje się, że trwało to w zdecydowanie większym tempie niż właściwe pisanie.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół