• facebook
  • rss
  • Wróciła na Pasterkę

    Ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 01/2013

    dodane 03.01.2013 00:00

    Czy to możliwe, że przed tym obrazem modlił się król Jan Kazimierz? Zdaniem historyków, jest to bardzo prawdopodobne. Cudowny obraz i wielki zabytek wrócił na święta do parafii w Popowie.

    Na Rok Wiary Maryja z Dzieciątkiem zajaśnieli nowym blaskiem, a my wypowiadamy Im nasze uroczyste słowo zawierzenia – mówi ks. proboszcz Remigiusz Stacherski. Na Pasterce powitano obraz Matki Bożej, a od 1 stycznia rozpoczęła się peregrynacja maryjnego wizerunku w rodzinach parafii. – To nasz sposób przeżywania Roku Wiary i przygotowanie do obchodów 350 lat kultu Matki Bożej w tym miejscu oraz 250. rocznicy powstania parafii – podkreśla proboszcz.

    Ręka drżała

    Ponad trzy miesiące trwała gruntowna konserwacja wizerunku w pracowni muzeum diecezjalnego w Płocku. Stało się to możliwe dzięki hojności parafian i dofinansowaniu z funduszu marszałka województwa mazowieckiego. Była to pierwsza konserwacja od 1906 r. – Stan zachowania był dostateczny. Wizerunek miał sporo spękań, ubytków, przetarć i zabrudzeń warstwy malarskiej. W płótnie były liczne otwory, bo sukienki i wota były przymocowane bezpośrednio przez obraz do drewnianego podłoża. Na obrazie były przemalowania i ubytki. Musieliśmy uzupełniać i scalać warstwę malarską, bo była krucha, następnie punktować i retuszować, a nawet rekonstruować pewne fragmenty – opowiada ks. Andrzej Milewski, który pracował przy obrazie Matki Bożej Popowskiej. – Również sukienka i korony były zabrudzone, pokryte różnymi patynami, z wieloma ogniskami korozji. To była żmudna praca, aby usunąć zanieczyszczenia, nie niszcząc wygrawerowanych inskrypcji. To ważny przedmiot kultu i wielki zabytek, dlatego drżała mi ręka przy pracach konserwatorskich – mówi ks. Andrzej. W ich trakcie wprowadzono pewne techniczne modyfikacje. – Teraz obraz jest zamontowany bezinwazyjnie: na dwóch osobnych segmentach umocowany jest sam wizerunek oraz sukienka z koronami i wotami – dodaje ks. Milewski. W Popowie została natomiast wykonana konserwacja ołtarza głównego.

    Historia z zagadką

    Czy to możliwe, że przed tym obrazem modlił się król Jan Kazimierz? Wybitny znawca historii Mazowsza i Kościoła ks. prof. Tadeusz Żebrowski jest przekonany, że tak. – Są uzasadnione racje, aby sądzić, że obraz pochodzi z kaplicy króla w Nieporęcie. Było to ulubione miejsce pobytu Wazów. Tam, w drewnianym zamku, była kaplica z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej – mówi ks. profesor. W 1662 r. miano nawet stwierdzić, że na twarzy Matki Bożej pojawiły się prawdziwe ludzkie łzy. Jednak kontrola biskupa płockiego nie potwierdziła królewskich relacji. Obraz natychmiast w tymże roku przewieziono do Warszawy, a następnie sprowadzono go do kapliczki w Popowie. – Starsi mieszkańcy przekazują do dzisiaj nowemu pokoleniu opowiadanie o wędrówce obrazu z Serocka do Popowa nocą na łodzi pod prąd rzeki Bug aż do popowskiej kaplicy. Wybudowano ją na życzenie samej Matki Bożej. „Chcę, aby powstała tu świątynia” – prośba Maryi, przekazana podczas prywatnego objawienia Żydówce, stała się dla mieszkańców wyzwaniem zrealizowanym w 1665 r. – opowiada ks. proboszcz Remigiusz Stacherski. Drugi przekaz oparty jest być może na legendach i tradycji ustnej z przełomu wieków XIX i XX. Został umieszczony jako inskrypcja na odwrocie obrazu w 1906 r.: „Do Obrazu tego przywiązano wiele legend, wiadomo tylko, że sprowadzony z Częstochowy wkrótce po jej obronie przez x. Kordeckiego. Cześć dla tego Obrazu oddawana wielka w całej okolicy. Z dawnego drewnianego kościoła przeniesiono Go 1905 r. d. 16 września, a z polecenia proboszcza x. Jana Krzyżewskiego odrestaurowano i odnowiono 1906 r. d. 7 września przez malarza Ludwika Terlikowskiego”. – Faktem jest, że już w 1720 r. wizerunek został ozdobiony metalową sukienką – w stylu regencji, z charakterystycznym motywem wstęgowo-liściastym – dopowiada konserwujący obraz ks. Andrzej Milewski. W tym obrazie wszystko mówi o wierze. Na koronie Maryi umieszczono napis: „Tibi Maria” – „Tobie, Maryjo”, a ludzie wciąż śpiewają słowa pieśni: „To właśnie tu w Popowie u Maryi/ To właśnie tu tak wiele dzieje się/ Tyle tu łask i miłości matczynej/ to właśnie tu powracać zawsze chcę”. – Widząc, jak trwały i udokumentowany licznymi wotami jest kult Matki Bożej, będziemy prosić księdza biskupa o ozdobienie naszego wizerunku koronami papieskimi oraz podniesienie naszej świątyni do rangi sanktuarium maryjnego – mówi ks. proboszcz Stacherski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół