• facebook
  • rss
  • Wciąż śnią się jej dzieci

    Ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 01/2013

    dodane 03.01.2013 00:00

    Czy mieszkańcy Makowa Mazowieckiego pamiętają siostrę, która przez długie lata uczyła ich katechizmu i zbliżała do Boga?

    Siostra Genowefa Nowak dziś mieszka w Płocku, ale przez 46 lat była katechetką. Większość tego czasu spędziła w makowskiej parafii. – Gdy byłam mała, w szkole zadano nam na lekcji pytanie: kim chcesz zostać? Ja z przekonaniem odpowiedziałam, że zakonnicą, bo to mnie pociągało. Zresztą z mojej miejscowości, Drzewicy k. Nowego Miasta, pochodziło już kilka sióstr zakonnych – wspomina s. Genowefa. Kiedy szła do zakonu, była wojna, rok 1942. – Pamiętam dokładnie ten dzień: 26 sierpnia, piękny, słoneczny. Tata wiózł mnie wozem, w koszyku były wszystkie moje rzeczy – zakonna wyprawka. Moja koleżanka, która też chciała wstąpić do zakonu, przyjechała dzień później, bo tego dnia zatrzymali ją Niemcy – wspomina.

    Wychowała 21 księży

    Siostra rozpoczęła naukę religii w 1948 r. Wtedy jeszcze katecheza była w szkole. – W Makowie nasz dom był zniszczony w czasie wojny, ale ówczesny proboszcz, ks. Franciszek Gościniak, bardzo chciał, abyśmy wróciły. Pamiętam tamtą drogę z Płocka statkiem do Warszawy, a potem autobusem do Makowa. Był rok 1948. Najpierw poszłam uczyć do VII klasy. Pamiętam te trzy rzędy ławek i ponad 30 uczniów w klasie. To były powojenne dzieci, wyrośnięte chłopy, ale karne, ciekawe wiedzy i wiary. Serdecznie ich wspominam. Kiedyś do mojej sali wszedł dyrektor, bo przypuszczał, że w klasie nie ma nikogo – taka była cisza. Na pierwszą moją lekcję w Makowie nie miałam żadnej książki, wzięłam więc ze sobą „Rycerza Niepokalanej” – opowiada siostra zakonna. Jak sama przyznaje, wtedy, w jednym roku szkolnym, uczyła nawet około 1200 uczniów. – Z moich klas wyszło 21 księży – podkreśla z satysfakcją. Wspomina również nauczycieli i to, że pierwsze, powojenne pokolenie było bardzo religijne, ale już następne zaczynały przesiąkać komunistyczną ideologią. – „Na religię możecie nie chodzić, bo jest nieobowiązkowa, a katechetka nie może was do niczego zmuszać”, powtarzały mi dzieci słowa niektórych nauczycieli – przytacza. Gdy religia została wyrzucona ze szkół, siostra zaczęła naukę w salkach. – Były tam warunki bardzo prowizoryczne. Uczyłam, gdzie się dało. Dobrze pamiętam salkę nad zakrystią w makowskiej farze i prostopadłe strome schody, po których sprowadzałam dzieci jedno po drugim za rękę – wspomina s. Genowefa.

    Zawsze „niedouczona”

    Jak podkreśla katechetka kilku pokoleń mieszkańców Makowa Mazowieckiego i okolic, wiarę trzeba przekazywać z przekonaniem i z powołaniem. – Miałam świadomość, że nigdy nie byłam dostatecznie douczona do katechezy, i to nie tylko w znaczeniu materiału do przekazania, ale przede wszystkim wiary i jej tajemnicy. Przecież ona zawsze nas przerasta. Dlatego na przykład ostatnią klasę z lekcji, które odbywały się w punktach katechetycznych, zabierałam na adorację Najświętszego Sakramentu do kościoła – opowiada. Zgodnie z ówczesnymi zasadami nauki katechizmu, siostra zwracała szczególną uwagę na pacierz. – O, jaka to była dla mnie radość, gdy dziecko znało słowa modlitwy! Jeżeli była taka potrzeba, chodziłam do rodziców. Jeżeli rodzina nie chodziła do kościoła, było bardzo trudno przekonać dziecko z takiego domu do nauki i do modlitwy. Rodzina to podstawa! Ogromny był też wpływ nauczycieli – podkreśla. Najszczęśliwszymi chwilami dla s. Genowefy były pierwsza spowiedź i Komunia św. dzieci. Zdradza swój warsztat, jak uczyła wiary najmłodszych. – Przez cały rok modliłam się z nimi najprostszymi słowami: „Matko Boża, doprowadź mnie do konfesjonału”. W mniejszych grupach chodziliśmy do kościoła, siadaliśmy przy ołtarzu. Prosiłam, aby dzieci zamknęły oczy, a ja wtedy stawiałam im pytania do rachunku sumienia. Powtarzałam im: „Zamknijcie oczy, patrzcie w serduszka” – opowiada s. Genowefa. – To były piękne, niezapomniane lata. Do tej pory śnią mi się dzieci na katechezie – wyznaje siostra.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół