• facebook
  • rss
  • Historia się obroni

    Ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Płocki 45/2012

    dodane 08.11.2012 00:00

    Jak zmierzyć się z 11 listopada? Jak świętować i pamiętać, jak pokochać historię i zarazić nią młodzież, mówi Zbigniew Majewski, nauczyciel historii w ciechanowskim Krasiniaku, niegdyś wyczynowy sportowiec, a prywatnie stryjeczny brat olimpijczyka Tomasza Majewskiego.

    To ludzie zarażają dobrą pasją. Mnie do sportu i historii przyciągnął nauczyciel ze szkoły podstawowej w Świerczach. Nazywał się Jerzy Marszycki, od szóstej klasy miał z nami zajęcia. On obudził moje zainteresowania. To była jego zasługa, bo wcześniej miałem innych nauczycieli i pamiętam, że za historią nie przepadałem. On natomiast organizował konkursy i pobudzał nas do zdrowej rywalizacji. Znakomicie wykorzystywał literaturę, zwłaszcza Sienkiewicza. Wciągał nas do historii przez książki. W ten sposób już w szkole podstawowej przeczytałem całą Trylogię – mówi Majewski.

    Opowieści prawdziwe

    Gdzie szukać historii prawdziwej i ciekawej? Nasz historyk zwraca uwagę na dom i ludzi, którzy mówią o historii prawdziwej oraz wydarzenia, w których samemu się uczestniczy. – Jako mały dzieciak wysłuchiwałem opowieści starszych panów, przyjaciół mojego dziadka, z którym walczyli razem w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. Jeden z nich był w osobistej ochronie Piłsudskiego w Sulejówku. Przychodzili do mojego ojca, a ja z zapartym tchem słuchałem opowieści, o których oficjalnie nic albo niewiele się mówiło. Od nich słyszałem o powstaniu styczniowym, o Katyniu. Zawsze były to historie, które nawiązywały do losów mojej rodziny – podkreśla historyk.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół