• facebook
  • rss
  • Wiara z mądrym pytajnikiem


    Ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 36/2012

    dodane 06.09.2012 00:00

    Świeccy. Oto ludzie, na których można liczyć i którzy sercem i kompetencją angażują się w religijne i społeczne inicjatywy w Płocku. Mają za sobą 25 lat doświadczenia. Ale Klub Inteligencji Katolickiej liczy 
i czeka na młodych.


    Odczyty i wykłady, spotkania ekumeniczne, tygodnie kultury chrześcijańskiej czy akcje charytatywne to zaledwie niektóre przykłady zaangażowania ludzi KIK-u. Oni są nie tylko ich uczestnikami, ale również współtwórcami. Przez swą dyspozycyjność, twórcze inicjatywy i intelektualny niepokój w ciągu 25 lat odsłonili twarz Kościoła dla płockiej inteligencji. Dziś, gdy zbliża się Rok Wiary, jest to zadanie wciąż pilne i aktualne dla wszystkich wierzących, świadomych i odważnych ludzi.


    Głos ludzi wolnych


    Zaczęło się wiosną 1987 r., ale próby tworzenia klubu były jeszcze w latach 70. i na początku lat 80. Ziarno jednak padło o wiele wcześniej: było to nauczanie Jana Pawła II, kard. Stefana Wyszyńskiego i męczeństwo ks. Jerzego Popiełuszki. – Wtedy katolicy szukali swego miejsca w Kościele. Dumny jestem z tego, że wielu taką przestrzeń znalazło w płockim KIK-u. Przecież wtedy to było pierwsze i jedyne stowarzyszenie katolików świeckich w Płocku, między „Solidarnością” i wolną Polską. Dało początek wielu inicjatywom społecznym, charytatywnym i duchowym w naszym mieście – podkreśla pierwszy asystent stowarzyszenia ks. prof. Ireneusz Mroczkowski. 
– Wtedy KIK był odpowiedzią katolików świeckich na walkę z Kościołem. To była próba minimalizowania skutków komunistycznej destrukcji, która dokonywała się w ludziach. Był to opór myśli i zaangażowania w sprawy Kościoła. Z pewnością te działania zostawiły trwały ślad, skoro do dziś nasz klub istnieje i skupia tyle osób. Ale teraz sytuacja jest inna i sposób aktywności zmienił. Dla mnie pytanie najważniejsze dotyczy charyzmatu i ducha. Bo wiele jest organizacji i stowarzyszeń, ale specyfika KIK-u tkwi właśnie w warstwie duchowej. Gdybym chciał dokonać bilansu tych 25 lat, to zwróciłbym uwagę na dwa ważne momenty, których KIK był świadkiem i uczestnikiem: wizyta Jana Pawła II w Płocku w 1991 r. i powstanie tak ważnych dzieł jak Stowarzyszenie Rodzin Katolickich i Katolickiego Stowarzyszenia im. św. Brata Alberta. Te dzieła powstały przecież z tej grupy – podkreśla Konrad Dobrosielski, członek KIK-u i wieloletni korespondent „Radia Watykańskiego” z Płocka.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół