• facebook
  • rss
  • Oczyszcza serca, obmywa oczy

    dodane 16.08.2012 00:00

    Wiara. Co roku na wielki sierpniowy odpust do Drogiszki pielgrzymują tysiące ludzi, by zrzucić ciężar grzechów i przejrzeć...

    Wszystko dzieje się w święto Przemienienia Pańskiego. Po raz… któryś (tu trzeba by wymienić liczbę wielkości setek lub powyżej tysiąca – nie wiemy dokładnie) kościół pw. Świętego Krzyża w Drogiszce zgromadził uczestników dorocznego odpustu. Ponad 2 tys. uczestników dotarło tu z Niedzborza i okolicznych parafii, a nawet z Mławy, Ciechanowa, Warszawy, Gdańska i Olsztyna. Co ich przyciągnęło?

    Wskazał św. Franciszek

    Początków kultu krzyża w tym miejscu trzeba szukać w zamierzchłej historii, a nawet sięgnąć do legendy. Jak zawsze w przypadku „miejsc świętych” i tu mówi się o dawnym wydarzeniu, które zwróciło uwagę na dębowy las tuż za Niedzborzem. Rzecz działa się pod koniec XVI wieku.

    Młynarz mieszkający przy kościele doznał objawienia, w którym sam św. Franciszek wskazał miejsce, gdzie biło cudowne źródło. Biedaczyna z Asyżu polecił, by postawić tam krzyż, i tak rzeczywiście w 1598 roku zrobiono. Z czasem las w Drogiszce był celem coraz liczniejszych pielgrzymek. Najwięcej pątników gromadziły święta: Znalezienia Krzyża, Podwyższenia Krzyża i Przemienienia Pańskiego. Wkrótce, w 1633 roku, zbudowano tu zatem drewniany kościół istniejący do dziś. Przez kolejne lata zainteresowanie miejscem kultu krzyża nie słabło. „Przegląd Katolicki” z 1890 roku opisywał: „Jak przed wiekami, tak i dzisiaj na 6 sierpnia, czyli na odpust Przemienienia Pańskiego, do tej niewielkiej świątyni ciągną wielotysięczne rzesze wiernych”. Lata mijały, kult krzyża trwał, źródełko o cudownych właściwościach nie wysychało. Z czasem zbudowano tu i drogę krzyżową, poświęconą przez bł. abp. Antoniego Juliana Nowowiejskiego w 1932 roku. Wszelkie uroczystości związały się więc także z odprawianą tu Drogą Krzyżową.

    Woda oczy otwiera

    Źródełku, które zapoczątkowało tak wielkie zainteresowanie miejscem, przypisuje się lecznicze właściwości. Jednym z obowiązkowych punktów wizyty w Drogiszce jest trzykrotne obejście ustawionego przy źródle krzyża i przemycie oczu wodą źródlaną. Do dziś zdarza się tam, że po owych czynnościach chore oczy doznają uzdrowienia. Mówią o tych wydarzeniach nie tylko kronikarskie zapisy, ale i notatki całkiem współczesne. Od 2008 roku na bieżąco prowadzi się „Księgę otrzymanych łask w Kościółku”. W zapisach, tych starych, jak i nowych, najwięcej jest cudów związanych z uzdrowieniem wzroku. Są i tacy, co doznali uzdrowienia całego ciała. Tuż przy wiekowym źródle i w miejscu starego krzyża stoi dziś odnowiony i zadbany obelisk. Opiekę nad nim podjęli Elżbieta i Antoni Jankowscy z Warszawy. Już od lat przyciąga ich wyjątkowość tego miejsca i to dzięki nim przyźródlany krzyż ma opiekę i regularną konserwację. – Dziś już nie sposób dociec, jaki wygląd miał ten pierwotnie ustawiony – dzielą się spostrzeżeniami. – To, co myśmy tu zastali, to już efekt wielokrotnych przebudowań i renowacji. Na kamiennym postumencie była też jakaś tablica, napis lub wizerunek zastąpiony później przyklejonym przez pielgrzymów obrazkiem z papieru. Za zgodą proboszcza umieściliśmy tam płaskorzeźbę Chrystusa w koronie cierniowej. W tym roku planujemy także chemiczne usunięcie z kamienia mchów, jakie zaczęły się na nim pojawiać – dodają.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół