• facebook
  • rss
  • Schody do nieba

    dodane 02.08.2012 00:00

    O festiwalu – rekolekcjach dla muzyków chrześcijańskich Strefa Chwały, sile piosenki i pielgrzymkowych przebojach z zespołem Moja Rodzina rozmawia Agnieszka Małecka.

    Agnieszka Małecka: – Zespół Moja Rodzina był na rekolekcjach w Jamnej razem z New Life’m, Cudzich Music, s. Anną Bałchan… Były wspólne modlitwy, koncerty, katechezy. Czym dla was okazała się Strefa Chwały?

    Aldona: – To było nasze drugie spotkanie ze Strefą, pierwsze mieliśmy w ubiegłym roku w Starym Sączu. To wspaniałe, że spotykamy się jako zespół z innymi muzykami, którzy grają muzykę chrześcijańską, chcą ewangelizować, i którzy odkrywają każdego dnia Pana Jezusa. Wspaniałe było to, że dzięki obecności wszystkich zespołów i artystów, jak i dzięki muzyce, która towarzyszyła uwielbieniom i liturgii, doznania artystyczne przekładały się na przeżycia duchowe. To były takie schody do nieba…

    Jednak ja osobiście przeżyłam te rekolekcje jako wyzwanie. W tym roku uświadomiłam sobie, że Strefa Chwały to nie tylko jakaś akcja, dla mnie stała się źródłem siły i chęci poznawania Pana Boga, na nowo odkrywania Go w moim życiu. W tamtym roku Strefa była zachwytem, olśnieniem, ale w tym roku poczułam, że to do czegoś zobowiązuje.

    Tam nie ma „alei sław”, i nie chodzi o chwałę dla siebie…

    Aldona: – Nie ma „alei sław”. Oczywiście byli wspaniali ludzie, zresztą nie tylko muzycy, bo też malarze, artyści, młodzi luzie z Akademii Sztuk Pięknych z Krakowa, Wrocławia i Łodzi, którzy inspirują się wiarą i tworzą dla Pana Boga. Mieliśmy okazję podziwiać niezwykłe prace na specjalnie przygotowanej wystawie. O. Bujnowski dał nam jasny sygnał, że w dzisiejszym świecie poznawanie Pana Boga, ale też i walka o Niego, odbywa się na polu kultury. My, jako muzycy, jesteśmy bardziej zobowiązani, bo dostaliśmy do ręki pewne narzędzie, którego być może inni nie mają. To nie jest tak, że mamy sobie pograć. Nie! Mamy służyć jako posługujący muzycznie. I my tak to widzimy. Stąd różne działania Mojej Rodziny także na terenie parafii. Ks. proboszcz Stanisław Mariański bardzo chciał, by powstała inicjatywa, która będzie przygotowaniem do 25-lecia konsekracji naszego kościoła w Glinojecku. Antosia rzuciła pomysł Wieczorów Wielbienia i właśnie odbył się kolejny, trzeci. Koncerty tak, ale także działania w parafii. Po prostu służba. Antonina: – Dla mnie Strefa to były przeżycia duchowe, ale też i muzyczne. Bardzo wielkim doświadczeniem było spotkanie i wspólnie granie z tymi zespołami, których kiedyś słuchałam jako gimnazjalistka. Gdy wszyscy zaczynali grać i śpiewać, jeszcze bardziej czuło się tę bliskość z Panem Bogiem.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół