• facebook
  • rss
  • Wrócą złote lata

    Wojciech Ostrowski

    |

    Gość Płocki 30/2012

    dodane 26.07.2012 00:00

    Wiara. Kto choć raz był na pielgrzymce, nauczył się inaczej chodzić: między braćmi i siostrami, z różańcem w ręku czy pomagając nieść plecak innej osobie. Tak było 30 lat temu i tak niech zostanie.

    Niemal od samego początku istnienia pieszej pielgrzymki z Płocka na Jasną Górę wśród jej uczestników byli przasnyszanie. Z tego miasta pochodzi zresztą jeden z twórców tej pielgrzymki – ks. Andrzej Zembrzuski. Stosunkowo szybko powstała idąca stąd grupa zielona, której pierwszym przewodnikiem został ks. Janusz Cegłowski, ówczesny wikariusz w przasnyskiej farze. Nie znaczy to oczywiście, że przasnyskie pielgrzymowanie zaczęło się dopiero na początku lat 80. Utrwalił się bowiem zwyczaj chodzenia w dwóch odbywających się w tym samym czasie pielgrzymkach: z parafii pw. św. Wojciecha wyruszała licząca w okresie największej świetności ponad 300 osób grupa zielona z pielgrzymki płockiej, zaś z parafii św. Stanisława Kostki oo. pasjonistów kilkudziesięcioosobowa grupa ze srebrnej piętnastki pielgrzymki warszawskiej, pod przewodnictwem ojców Piotra Gryza i – później – Ryszarda Górnego.

    Wyścig po tubę

    Wśród pielgrzymów znad Węgierki spotkać można było przedstawicieli różnych środowisk i zawodów. W pamięci wielu osób zapisali się m.in. doktor Marta, zawsze chętnie służąca pomocą medyczną, czy sanitariusz z pogotowia ratunkowego, nieco przekornie, z uwagi na słuszną posturę i ofiarną pomoc w przekłuwaniu odcisków, nazywany „bratem Igiełką”. Większość pątników stanowili młodzież ze szkół średnich i studenci. Było wiele osób związanych z parafialnymi grupami modlitewnymi i oazowymi. Zdarzało się też, że pielgrzymowały razem całe klasy z liceum. Kto raz łyknął pielgrzymkowego bakcyla, ten nie potrafił już sobie wyobrazić sierpnia bez tych chodzących rekolekcji, na które czekało się przez cały rok. Wspólne pielgrzymowanie w gronie tych samych, zaprzyjaźnionych osób skutkowało tworzeniem się swoistych zwyczajów i zasad, które można polecić także dzisiejszym pątnikom. Po przyjściu na nocleg bracia zajmowali się rozbijaniem nie tylko swoich namiotów. Pojawiło się nawet swego rodzaju współzawodnictwo, kto rozbije ich najwięcej. W tym czasie siostry przygotowywały kolację dla całej grupy. Analogiczny był podział ról podczas postojów na trasie: bracia idą po chleb i napoje, a siostry przygotowują kanapki. Do „dobrego tonu” wśród braci należała też kiedyś zasada: nie ma dnia bez niesienia tuby nagłaśniającej. Skutek tego był taki, że … bardzo trudno było się na niesienie tub załapać. Na dłuższych postojach zazwyczaj dużo się śpiewało, choć niekoniecznie piosenki typowo pielgrzymkowe. Królowała poezja śpiewana z tekstami Edwarda Stachury, Bułata Okudżawy i Leonarda Cohena. Ponieważ nie brakowało utalentowanych muzycznie osób, na pielgrzymkowym szlaku powstawały nowe utwory, będące niekiedy prostymi adaptacjami piosenek turystycznych, żeglarskich czy młodzieżowych. Piosenki z repertuaru zespołu muzycznego grupy zielonej zostały zresztą kiedyś nagrane domowym sposobem na kasetę magnetofonową, która krążyła przegrywana przez zainteresowanych. Radosna twórczość artystyczna kwitła też wieczorami przy ogniskach, które niekiedy organizowano spontanicznie. Każdy po prostu prezentował, co potrafił, a rezultaty przechodziły czasem wszelkie oczekiwania. Jeden z takich wieczornych „programów” przasnyskiej grupy oglądała kiedyś przypadkowo reporterka telewizji. Jak później przyznała, bardzo jej było szkoda, że nie miała ze sobą kamery. Pielgrzymowano, podobnie zresztą jak i dziś, w wielu różnych intencjach: o zdrowie dla kogoś z rodziny, o pomyślne zdanie matury lub egzaminów na studia. Podobnie też wyglądał dzień na szlaku, zaczynający się od godzinek a kończący Apelem Jasnogórskim. Ale najważniejsza była oczywiście codzienna polowa Msza św. pod gołym niebem, jakże inaczej przeżywana niż w kościele.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół