Jest jedną z nich

am

|

Gość Płocki 4/2022

publikacja 27.01.2022 00:00

„Dama miłosierdzia”, odwiedzi w ciągu dwóch miesięcy ponad 20 placówek na północnym Mazowszu.

Sam relikwiarz jest szczególnym znakiem − to serce wpisane w kształt pielęgniarskiego czepka. Sam relikwiarz jest szczególnym znakiem − to serce wpisane w kształt pielęgniarskiego czepka.
Agnieszka Otłowska /Foto Gość

Gdy czytałem jej życiorys, uświadomiłem sobie, jak bardzo bł. Hanna przypomina mi matkę Teresę z Kalkuty, która jest dla mnie patronką już od lat seminaryjnych – zwraca uwagę ks. Jakub Kępczyński, diecezjalny duszpasterz służby zdrowia. To właśnie jej relikwie − współczesnej kobiety, pochodzącej z wybitnej, patriotycznej rodziny (jej ojciec Ignacy Chrzanowski był znanym historykiem literatury), pielęgniarki z powołania i działaczki charytatywnej, nazywanej „damą miłosierdzia”, duchowej przyjaciółki abp. Karola Wojtyły − rozpoczną peregrynację w diecezji płockiej już 11 lutego, czyli we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes i Światowy Dzień Chorego.

Przybędą tu z diecezji zamojsko-lubaczowskiej najpierw do Płocka, do katedry, a potem trafią do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Kolejne „przystanki” bł. Hanny to m.in. Gostynin, Rypin, Maków Mazowiecki, Pułtusk, Ciechanów (tu w Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim 20 kwietnia zakończy się peregrynacja). W sumie, jak informuje ks. J. Kępczyński, jej relikwie nawiedzą 26 placówek, w tym szpitale, zakłady opieki, hospicja i domy pomocy społecznej. W każdym miejscu będą przebywały 2−3 dni, tak aby wszyscy w danej placówce mieli szansę spędzić kilka chwil przed tym znakiem, któremu towarzyszą obraz i zapalona świeca.

− Ktoś może zapytać, czy okres pandemii to dobry czas na takie inicjatywy. Wydaje się jednak, że właśnie teraz, gdy ciągle słyszymy o cierpieniu i dramatach wielu ludzi, jej relikwie są najlepszym znakiem − mówi ks. Kępczyński o błogosławionej, która powtarzała: „Chory to mój pan”. Kapelan wyjaśnia, że w płockim szpitalu na Winiarach, gdzie jednocześnie posługuje, a w którego kaplicy obecne są już na stałe relikwie Hanny Chrzanowskiej, ten peregrynujący znak będzie się starał w tych dniach zanieść do oddziałów. − Chcę, aby personel medyczny, szczególnie pielęgniarki, poczuł, że ona jest jedną z nich − wyjaśnia ks. J. Kępczyński.