Pół żartem, pół serio

am

|

Gość Płocki 50/2021

publikacja 16.12.2021 00:00

Staropolska literatura sowizdrzalska po raz kolejny posłużyła za materiał do spektaklu, przygotowanego przez Teatr Remedium UTW w Płocku.

Przebiegły szewc, pijak, i jego żona, która dała mu nauczkę. Przebiegły szewc, pijak, i jego żona, która dała mu nauczkę.
Agnieszka Małecka /Foto Gość

Można się śmiać i klaskać w czasie spektaklu − zachęcał podczas premiery Henryk Jóźwiak, reżyser i opiekun tej sekcji teatralnej, działającej już niemal dekadę przy płockim Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Zachęta zrozumiała, jeśli weźmie się pod uwagę charakter wspomnianej twórczości sowizdrzalskiej, której na próżno szukać w szkolnych podręcznikach do literatury.

− Te utwory pisane były w XVI i XVII w., a ich autorzy tworzyli najczęściej anonimowo albo posługiwali się pseudonimami. Byli to zwykle żacy, rybałtowie, „klechy”, jak określano w staropolszczyźnie nauczycieli szkółek parafialnych, tak zwany średni personel kościelny. Oni widzieli ten świat nie z pozycji uprzywilejowanego magnata, szlachcica, ale zwykłego człowieka, który też ma swoje ambicje, ale często czuje się niedoceniany, dlatego pozwalano sobie na pewien rodzaj ironii. To ogromna kopalnia wiedzy na temat obyczajowości ówczesnej Polski − wyjaśniał H. Jóźwiak przed premierowym pokazem „Uciech staropolskich − kontynuacji” w siedzibie HZPiT „Dzieci Płocka”.

Mając za sobą różnorodny repertuar i spore doświadczenie, Teatr Remedium czuje się dobrze także w prześmiewczych tekstach sowizdrzalskich. Jak argumentuje Henryk Jóźwiak, Uniwersytet Trzeciego Wieku to jednak rodzaj uczelni, dlatego działalność Remedium jest formą edukacji.