Drużyna od spełniania marzeń

Ilona Krawczyk-Krajczyńska

|

Gość Płocki 45/2021

publikacja 11.11.2021 00:00

Zanim pomyślimy o świętach Bożego Narodzenia, oni już działają – rekrutują, odwiedzają rodziny w potrzebie i szukają dla nich darczyńców, a wszystko po to, aby w grudniu wydarzył się cud, a właściwie... Weekend Cudów.

▲	Grupa ubiegłorocznych wolontariuszy z Ciechanowa. ▲ Grupa ubiegłorocznych wolontariuszy z Ciechanowa.
ks. Włodzimierz Piętka /Foto Gość

W Płocku, Płońsku, Drobinie, Golubiu-Dobrzyniu, Sierpcu, Ciechanowie, Mławie i kilkunastu innych miejscach diecezji organizowane są kolejne edycje Szlachetnej Paczki. W kalendarzu osób angażujących się w to dzieło są dwie ważne daty, niezmienne od lat. Pierwszą z nich jest 13 listopada. To wtedy otwiera się baza rodzin, którym można pomóc, przygotowując paczkę zgodnie z listą potrzeb. Jednak zanim to następuje, wolontariusze docierają do tych osób, poznają bliżej ich trudne historie. Wiele od nich zależy – muszą zadecydować, czy daną osobę można zakwalifikować do projektu. Później, 11 i 12 grudnia, będą pośredniczyli w przekazywaniu rzeczy.

– Największa odpowiedzialność jest przy kwalifikacji rodzin, a najpiękniejszy jest Weekend Cudów. Najbardziej rozczula widok dzieci, które cieszą się z najprostszych przedmiotów. To uczy doceniać rzeczy, które się ma – mówi Anna Jaroszewska, liderka mławskiego rejonu. Jako doświadczony koordynator przyznaje, że wolontariuszy jest coraz mniej, ale zmienia się na lepsze także sytuacja w rodzinach w regionie. – Jeszcze 6 lat temu mieliśmy 60 zgłoszeń, natomiast teraz w bazie mamy ich ok. 15 i wpływ ma na to wiele czynników. Idealnie byłoby, gdybym miała 15 wolontariuszy. W tym roku jest 8 osób, w tym jedna nowa, reszta to moi „weterani”, na których zawsze mogę polegać. Są to bardzo odpowiedzialni ludzie, potrafią wiele dać z siebie, poświęcić się dla innych, mimo że niejednokrotnie ich osobiste historie też są skomplikowane – opowiada liderka.

Z kolei w Sierpcu, gdzie odbędzie się 10. edycja projektu, potrzebujących rodzin jest więcej. – Mamy ok. 60 zgłoszonych rodzin i 20 wolontariuszy. Udało mi się zatrzymać wiele wspaniałych osób z tamtego roku i zrekrutować pięciu nowych wolontariuszy. Mamy w drużynie także kleryków, a do tego wsparcie sierpeckich parafii – wyjaśnia Michał Perek, kleryk płockiego seminarium, który objął stanowisko lidera regionu. Szlachetna Paczka to nie tylko pomoc dla samych potrzebujących, to również czas, który wiele uczy wolontariuszy. Jak przyznaje pani Anna, to doskonały sposób na realizację przykazania miłości bliźniego w praktyce.

– Paczka uwrażliwia na innych, uczy podstawowych zachowań społecznych. Staliśmy się dla siebie jak rodzina – mówi. Sierpecki lider zwraca też uwagę na to, że projekt uczy mądrej pomocy. – Nawet jeżeli nie zakwalifikujemy danej rodziny, to ona dowiaduje się, dlaczego tak się stało, co warto zmienić i nad czym może pracować – tłumaczy kleryk. Sierpeccy wolontariusze to młody, zgrany zespół, który nie próżnuje. Zanim udostępniono bazę rodzin, oni utworzyli zbiórkę na najbardziej kosztowną z potrzeb projektu. – Pani Kasia miała udar. Od 3 lat uwięziona jest we własnym mieszkaniu i to dla niej zbieramy pieniądze na schodołaz, który kosztuje ok. 8 tys. zł. Chcemy w ten sposób dofinansować przyszłego darczyńcę lub – jeśli się taki nie znajdzie – kupić urządzenie samodzielnie – tłumaczy lider.

Teraz jest czas, aby wesprzeć dzieło i zostać darczyńcą, ale nie jest też za późno, aby pomóc podczas finału w magazynach poszczególnych regionów. W Sierpcu tradycyjnie będzie to sala w Liceum Ogólnokształcącym. Mławski magazyn Szlachetnej Paczki po raz pierwszy zlokalizowany będzie w SP w Bogurzynie, gdzie dyrektorem jest Anna Jaroszewska. – Będzie radość, wdzięczność, rozmowy z rodzinami i darczyńcami. Będą kolędy i nasza wigilia. Tego się nie da przeliczyć na żadne pieniądze, na żaden czas. To jest ponad każdy wymiar i ponad czas – przyznaje koordynatorka.