Nie była to ofiara daremna

Ilona Krawczyk-Krajczyńska

|

Gość Płocki 9/2021

publikacja 04.03.2021 00:00

Wspólnota parafii bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Nunie spotkała się na dorocznej modlitwie za poległych niezłomnych.

Przydrożny obelisk, odnowiony w 2018 r., przypomina o losach partyzantów. Do dziś nie wiadomo, dokąd komuniści zabrali ich ciała. Przydrożny obelisk, odnowiony w 2018 r., przypomina o losach partyzantów. Do dziś nie wiadomo, dokąd komuniści zabrali ich ciała.
Ilona Krawczyk-Krajczyńska /Foto Gość

Na początku marca ożywa pamięć o zamordowanych skrytobójczo lub poległych w walkach bohaterach polskiego powojennego podziemia antykomunistycznego. W Popowie Borowym w gminie Nasielsk co roku pielęgnuje się historię „swoich” niezłomnych i wydarzenia z 23 czerwca 1950 roku.

– Prosimy, aby Bóg przyjął ofiarę życia bohaterów naszej ziemi. Oni pokazują, że piękne życie się opłaca. Dziś stają się inspiracją i punktem jednoczącym naszą wspólnotę – powiedział ks. Waldemar Marciniak, proboszcz parafii w Nunie, rozpoczynając Mszę św. w intencji żołnierzy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Wcześniej delegacja nasielskiego samorządu i bliscy poległych złożyli kwiaty przy przydrożnym krzyżu w Popowie Borowym, miejscu, gdzie zginęli żołnierze. Nazwiska czterech bohaterów przypomina także tablica w parafialnej świątyni, którą odsłonięto przed rokiem.

– Gdy zastanawiamy się, co leżało u podstaw ofiary ich życia, dostrzegamy głęboki patriotyzm i sprzeciw wobec zła. Dziś widzimy, że nie była to ofiara daremna. Niech postawa niezłomnych uczy nas nadziei, która płynie z przemiany ludzkiego serca, i może nie od razu, ale zadzieje się w nas dobro, które prędzej czy później także ów pozytywny skutek przyniesie – mówił ks. W. Marciniak.