Dźwięki bardziej dla serca niż ucha

xwp

|

Gość Płocki 44/2019

publikacja 31.10.2019 00:00

To nie był koncert, ale przedsionek liturgii. W murach płockiej katedry wybrzmiały śpiewy ku czci Matki Bożej.

Wystąpił Gliwicki Zespół Chorałowy. Wystąpił Gliwicki Zespół Chorałowy.
ks. Włodzimierz Piętka /Foto Gość

Sześciu mężczyzn w białych powłóczystych albach szło przez katedrę, śpiewając antyfony, które nawet bardziej niż w ucho wpadały w serce.

Gliwicki zespół działający przy diecezjalnej szkole organistowskiej był gościem ostatniego wieczoru tegorocznych Dni Kultury Chrześcijańskiej. Do Płocka przyjechali pasjonaci, mężczyzni wykonujący różne zawody, którzy postanowili dać z siebie coś więcej i zaczęli się spotykać, ćwiczyć, formować i śpiewać tak, jak dawniej śpiewano. Jak sami mówią, taki śpiew daje im pokój, pozwala im się modlić, a przede wszystkim jest oddawaniem chwały Bogu.

– Naszym śpiewem chcemy też przywrócić właściwe miejsce chorałowi i pielęgnować ten piękny, własny śpiew Kościoła – mówi ks. Adam Kozak, referent do spraw muzyki kościelnej diecezji gliwickiej i opiekun scholi. – Według mnie praca z organistami w diecezji przekłada się również na troskę o chorał, aby coraz częściej powracał on do liturgii i stał się jedną z form autentycznej pobożności ludu Bożego. Chorał został wypchnięty przez śpiew chóralny i ludowy, a jest przecież śpiewem własnym Kościoła. Dziś, mimo upływu wieków, wielu wraca do tych źródeł. Do tego zachęca nas również Sobór Watykański II – mówi ks. Adam.

Zespół mężczyzn wykonuje chorał przede wszystkim w gliwickiej katedrze, a także w innych kościołach diecezji. Istnieje od 10 lat, a jego założycielem był ks. Franciszek Koenig. Wśród członków grupy są nie tylko organiści, ale również przewodnik turystyczny, informatyk, elektronik czy grafik komputerowy. W Płocku na zaproszenie Klubu Inteligencji Katolickiej wykonali śpiewy z Mszy wspólnych o Najświętszej Maryi Pannie.