Przed pierwszym dzwonkiem

Agnieszka Małecka

|

Gość Płocki 35/2019

publikacja 29.08.2019 00:00

Pierwszoklasiści, którzy niedługo zasiądą do ławek lekcyjnych w gmachu przy ul. abp. Nowowiejskiego, pod koniec wakacji wsiedli na rowery.

Dzięki takim inicjatywom integruje się społeczność placówki. Dzięki takim inicjatywom integruje się społeczność placówki.
Agnieszka Małecka /Foto Gość

Pierwsza klasa to bardzo ważny moment w ich życiu i życiu ich rodziców, dlatego chciałabym, aby nasi uczniowie nie przyszli 1 września do zupełnie nowej szkoły, ale trochę się z tym miejscem oswoili i czuli się tu dobrze – mówi Dorota Zielińska, nauczycielka w Szkołach Katolickich w Płocku, która wyszła z inicjatywą rajdu.

Każde z dzieci otrzymało od pani Doroty list z zaproszeniem. Część z 12 pierwszoklasistów była jeszcze na wyjazdach wakacyjnych, ale pozostali wraz z rodzeństwem i rodzicami stawili się w sobotni poranek na dziedzińcu szkolnym z rowerami. W wytyczeniu niedługiej trasy po Płocku pomogli rodzice jednego z uczniów.

– Już na pierwszym zebraniu rodzice chcieli się angażować. To grupa osób, która na każdą inicjatywę od razu pyta: co zrobić, w czym pomóc? – cieszy się pani Dorota. Czy okazałe mury przy Nowowiejskiego nie onieśmielają przyszłych uczniów? Mogłoby się wydawać, że lepsze, bardziej przyjazne są mury nowoczesne i kolorowe, ale – jak zauważa jedna z mam – w takich często jest za dużo rozproszeń. Poza tym zamknięty teren Szkół Katolickich daje poczucie bezpieczeństwa. I jest jeszcze coś – rodzinna atmosfera.

– Córka nie może się doczekać rozpoczęcia roku szkolnego. Plecak już od tygodnia wisi gotowy do spakowania, a ona przeżywa, że nie pomieści w piórniku wszystkich rzeczy – mówi mama małej Zosi.