Po drodze na Jasną Górę

Agnieszka Otłowska Agnieszka Otłowska

dodane 02.08.2018 11:11

Około 350 pielgrzymów diecezji ełckiej zawitało do Makowa Mazowieckiego. To był ich siódmy przystanek na długiej, bo liczącej 500 km trasie do Częstochowy.

Po drodze na Jasną Górę XXVI Ełcka Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę Agnieszka Otłowska /Foto Gość

Strudzonych i zmęczonych pątników witali mieszkańcy Makowa. Uczestnicy ełckiej pielgrzymki to w większości młodzi ludzie, którym zapał, entuzjazm i uśmiech towarzyszył na szlaku. Idą w niej mieszkańcy Suwałk, Gołdapi, Augustowa, Ełku i Piszu. Wędrują w sześciu grupach, z czego każda liczy po ok. 120 pątników. Pielgrzymce towarzyszy ok. 20 księży. Najmłodszy pielgrzym ma 2 lata, a najstarszy - 74.

- Idziemy po raz 26. i przyświeca nam hasło roku duszpasterskiego: "Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym" - mówi ks. Łukasz Kordowski, kierownik ełckiej pieszej pielgrzymki na Jasną Górę.

- Również św. Stanisław Kostka patronuje naszej pielgrzymce. Jest dla nas niedoścignionym wzorem życia cnotliwego i zarazem bronienia swoich wartości mimo szykan ze strony najbliższych: brata, rodziców... On także był pielgrzymem, bo przeszedł pieszo do Rzymu, a my idziemy tylko na Jasną Górę. Jego postać jest nam bardzo bliska. Czy chcemy, czy nie, ciągle jesteśmy w drodze. Od narodzin do śmierci wędrujemy, a naszą ojczyzną i celem będzie niebo. Tutaj, na ziemi, to tylko częściowa pielgrzymka, która ma nam uzmysławiać i przypominać, czym jest nasze całe życie - mówi ks. Łukasz.

Na wieczornym Apelu Jasnogórskim w parafii św. Józefa, jak co roku, było głośno i wesoło. Od lat można zauważyć, że pątniczy apel w makowskiej farze oddaje klimat czasu wędrowania, gościnności i niezwykłej serdeczności mieszkańców. Jak mówią pielgrzymi, apel w Makowie zawsze jest wyjątkowy.

- Jesteś Bożym dzieckiem jako chrześcijanin, pielgrzym, ale także jako Polak, który dziękuje Bogu i ludziom za odzyskaną niepodległość, za dar wolności, dar wiary i życia - mówił ks. Marcin Maczan, rzecznik prasowy ełckiej kurii diecezjalnej, w czasie wieczornego apelu.

- Pielgrzym jest tym, który umie być pokorny, umie przeprosić i przede wszystkim chce być lepszym. Droga ma nas zmieniać. Niektórzy potrzebują więcej czasu, aby wzbudziło się pragnienie przemiany i nawrócenia. Podsumowując czas wędrówki, zechciejmy cieszyć się z dobrych chwil i zawsze przepraszać za chwile słabe, niedoskonałe - akcentował ks. Maczan.