Trudno iść w ogień, ale...

Agnieszka Otłowska

|

Gość Płocki 19/2018

publikacja 10.05.2018 00:00

Po raz czwarty pielgrzymowali strażacy z różnych stron diecezji. Tym razem do Świętego Miejsca k. Przasnysza.

Pielgrzymka strażaków przemierza szlak sanktuariów maryjnych diecezji. Pielgrzymka strażaków przemierza szlak sanktuariów maryjnych diecezji.
Agnieszka Otłowska /Foto Gość

To ważna forma integrowania środowiska strażackiego, które skupia w diecezji ok. 17 tys. osób w 611 jednostkach OSP i 12 komendach PSP. – Ta służba wrosła w moją rodzinę. Strażakiem był najpierw ojciec, potem ja i teraz moi synowie. Jestem z tego bardzo dumny, że wszyscy w rodzinie niesiemy pomoc bliźnim – powiedział nam Kazimierz Bergolc z Wieczfni Kościelnej. Do tradycji oraz do patriotycznych i społecznych zadań druhów strażaków nawiązał w kazaniu bp Mirosław Milewski, przypominając „strażacki dekalog”. „Bądź jak orzeł w dzień. Zawsze gotów na ratunek. Śpij jak zając, a bądź mężny jak lew”.

– Pełniąc tak trudną i wymagającą posługę, musicie być blisko Pana Boga. Bez świadomości Bożej Opatrzności trudno iść w ogień, ratować ludzi z powodzi, pomagać przy wypadkach samochodowych i innych tragicznych zdarzeniach losowych. Bądźcie, jak wasi dziadkowie i ojcowie, wierni Ewangelii, odważni i wymagający od siebie. Niech Matka Boża Bartnicka chroni was w czasie niebezpiecznych akcji, w walce z wszelkimi żywiołami – zachęcał biskup strażaków w czasie Mszy Świętej.

Pielgrzymce towarzyszyły poczty sztandarowe, strażacki przemarsz, orkiestra dęta i pojazdy strażackie. Niektóre z nich, nowo ufundowane dla jednostek OSP z Krasnego, Obrębu i Bogatego poświęcił ksiądz biskup.

Pielgrzymkę uświetniły występy Zespołu Pieśni i Tańca „Młode Kurpie” z Jednorożca.